wielki problem.
Nie ma tygodnia, żeby jakiś Polak nie wjechał pod pociąg.
Jakby mieli jakiś defekt w mózgu, który nie pozwala przejechać poprawnie przez tory.
Tym razem jeden popisał się we Francji gdzie wjechał pod TGV
wielki problem.
Nie ma tygodnia, żeby jakiś Polak nie wjechał pod pociąg.
Jakby mieli jakiś defekt w mózgu, który nie pozwala przejechać poprawnie przez tory.
Tym razem jeden popisał się we Francji gdzie wjechał pod TGV
swój chłop
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (6)