W normalnym świecie po prostu by wisiał, raz jako zdrajca, drugi raz jako morderca. W III RP prokurator w czwartym procesie żąda, uwaga cytuję:
"Prokuratura domaga się dla oskarżonego dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat."
Natomiast obrońca wnioskuje o uniewinnienie ponieważ ocenę polityczną powinno się pozostawić historii.
To chyba dlatego pan Bóg powiedział ludziom by dali sobie spokój z sądzeniem. Wiedział po prostu, że zrobimy ze sprawiedliwości farsę.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)