Pamiętają państwo te scenę z filmu Luisa Buñuela. Mężczyzna strzela do przypadkowych przechodniów. Kładzie trupem kilka, może kilkanaście osób. Za chwile widzimy go w roli oskarżonego tuż przed ogłoszeniem wyroku. Zbrodnia została ukarana; werdykt: wyrok śmierci. I gdy wszystko wskazuje, że sprawiedliwości stanie się zadość, oskarżony i skazany już mężczyzna najzwyczajniej w świecie opuszcza gmach sądu, rozdawszy wcześniej kilka autografów.
Śledząc aferę hazardową, uświadomiłem sobie, że już to gdzieś widziałem, że sekwencja zdarzeń, w której oskarżony unika kary, mimo bezspornych dowodów winy, ma swój pierwowzór. Jest nim przywołana wyżej scena..
Europoseł Migalski szuka analogii miedzy postępowaniem Zbycha i Mira, a zbrodniczą inicjacją rewolucjonistów opisaną przez Dostojewskiego w „Biesach”. Wśród blogerów popularniejszy jest, co zrozumiale, Mario Puzo. Bez większej trudności można by również dowieść, że ekipa Donka bywa socjalistyczna w formie i jak najbardziej partyjna w treści.
Wszystko to racja, jednak zdarzeń, których jesteśmy świadkami nie da się do końca zrozumieć i co ważniejsze wyciągnąć właściwych wniosków, nie przywołując osiągnięć surrealizmu. Dymisja szefa CBA jest bowiem wyraźnym sygnałem, że rząd przeszedł kolejną ewolucję estetyczną, w związku z czym namolne dopominanie się o rychłe ukaranie winnych jest totalnym nieporozumieniem. Konsekwencje „afery Kaminskiego” powinny być impulsem do śmiałych zmian ustrojowych. Oto kilka propozycji.
W surrealistycznej krainie Słońca Peru nie będzie litości dla bandytów pokroju Kaminskiego a obywatele uczciwie płacący podatki będą trafiać do więzień, jeżeli tylko wyjdzie na jaw, że przestrzegają prawa. Choć w III RP uczciwi obywatele, ze szczególnym uwzględnieniem rzutkich biznesmenów, nieraz lądowali w więzieniach, reżim Słońca Peru będzie tępić uczciwość wyjątkowo bezwzględnie. W następstwie „afery Kaminskiego” zostanie utworzone Ministerstwo ds. Hazardu. Role szczególną będzie w nim pełnić Wydział Jednorękich Bandytów, symboliczną referat Ruletki. Funkcja o specjalnym znaczeniu przypadnie powołanemu na mocy superrozporządzenia. Nadpełnomocnik ds. Czułych Kontaktόw ze Zorganizowaną Przestępczością.
To tylko zarys, nieledwie wstęp do tego, co powinno wyniknąć z afery hazardowej. Skoro nie udaje nam się stworzyć przyzwoitego państwa, skoro każda próba wykorzenienia patologii kończy się wściekłym atakiem beneficjentów tego całego bajzlu, to może czas te patologie zalegalizować. Ogłosić amnestię dla Zbychόw, Mirόw, Grześków, skończyć ze schadzkami na cmentarzach i stacjach benzynowych. Niech się w końcu ujawnią...aha, i niech żyje Słońce Peru, niech nadejdzie widmo wolności!
http://migal.salon24.pl/


Komentarze
Pokaż komentarze (2)