49 obserwujących
196 notek
632k odsłony
967 odsłon

Retrospekcje: Zamojszczyzna

Wykop Skomentuj1

Dekretem z dnia 7.10.1939 roku Führer i Kanclerz III Rzeszy Adolf Hitler mianował Heinricha Himmlera Komisarzem Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny (Reichskommissar für die Festigung deutschen Volkstums). Himmler otrzymał zadanie rozbudowy niemieckiego Lebensraumu na Wschodzie. Powstał Generalny Plan Wschodni (Generalplan Ost), którego realizacja miała trwać przez 20-30 lat po wygranej przez Niemcy wojnie i objąć wysiedleniami kilkadziesiąt milionów Słowian z Polski, Czechosłowacji, Ukrainy, Białorusi, krajów nadbałtyckich i części Rosji. Ich miejsce miała zająć „rasa panów”.

Naszym zadaniem nie jest wcale germanizowanie Wschodu w starym znaczeniu tego słowa, to jest przez nauczanie ludów tam zamieszkałych języka i prawa niemieckiego, lecz doprowadzenie do tego, by na Wschodzie żyła tylko ludność czysto niemieckiego pochodzenia. – mówił Himmler w lipcu 1942r.

W ramach eksperymentu postanowiono przeprowadzić pierwsze próby zniemczenia na ziemiach czterech powiatów woj. lubelskiego: zamojskim, biłgorajskim, tomaszowskim i hrubieszowskim. Pierwszych wysiedleń dokonano już w listopadzie 1941r. Na wielką skalę realizacja tzw. kleine Plannung będącego częścią Generalplan Ost ruszyła rok później, gdy Himmler wydał rozporządzenie wyznaczające Zamojszczyznę na „pierwszy obszar osadniczy”.

Akcja wysiedleńcza ruszyła w nocy z 27 na 28 listopada 1942 roku we wsi Skierbieszów. Do marca 1943r. wysiedlono Polaków w liczbie około 51 tysięcy ze 116 wsi Zamojszczyzny. W drugim etapie akcji (kryptonim Wehrwolf) trwającym od czerwca do sierpnia 1942r. wysiedlono Polaków w liczbie około 60 tysięcy ze 171 wiosek. Na ich miejsce przesiedlano Niemców z Besarabii oraz Ukraińców, którzy mieli żyć w pasach chroniących Niemców przed atakami polskiego podziemia.

Wysiedlenia miały dramatyczny przebieg. Wysiedleńcom pozwalano (i to nie zawsze) zabrać od 10 do 20 kg rzeczy osobistych i żywności. Zwykle akcję przeprowadzano brutalnie – bito, szczuto psami. Część akcji, szczególnie w drugim etapie, miała charakter wysiedleńczo-pacyfikacyjny: strzelano do ludzi, palono domy, wrzucano żywcem do ognia. Bywało, że samoloty bombardowały wsie i strzelały do uciekających. Czasem trudno było odróżnić, czy wieś jest przesiedlana czy pacyfikowana.

Wysiedlanie-Zamojszczyzna.jpg
Polscy rolnicy wysiedlani z gospodarstw przez SS. Zamojszczyzna, grudzień 1942. Źródło: Wikipedia

Wysiedleńców umieszczano w obozach przejściowych, gdzie dokonywano na nich badań rasowych. Dzielono na 4 kategorie (wg Wikipedii) :

I – osoby przeznaczone do “ponownego zniemczenia” o nordyckich cechach rasowych,
II – osoby uznane za zdolne do pracy przymusowej i kierowane w tym celu do Rzeszy lub na wschód,
III – osoby w wieku powyżej 60 lat niezdolne do pracy i dzieci do lat 14 przymusowo odbierane rodzicom, które kierowano do tzw. wiosek rentowych utworzonych w powiatach: garwolińskim, siedleckim, mińskim i sokołowskim,
IV – osoby przeznaczone do eksterminacji w obozach koncentracyjnych.

Od listopada 1942 do sierpnia 1943 Niemcy spośród trzydziestu kilku tysięcy dzieci wyselekcjonowali nieznaną bliżej liczbę (kilkanaście tysięcy?) przeznaczonych do zniemczenia, z których co najmniej 4454 wywieziono do Niemiec. Po wojnie udało się odzyskać jedynie ok. 800 z nich. Pozostałe dzieci wywożono do obozów koncentracyjnych oraz do fabryk w Rzeszy.

Akcji przeciwstawiło się polskie podziemie wzniecając tzw. powstanie zamojskie. Opór stawiło chłopstwo, niszcząc zbiory i paląc swoje zagrody, po to tylko, by nie dostały się Niemcom i uciekając do lasu. Spowodowało to przejściowe wstrzymanie wysiedleń w marcu 1943r. Podjęto je jednak na nowo jeszcze brutalniej podczas operacji Wehrwolf. Niemniej, akcja nie przyniosła Niemcom zamierzonego efektu. Lasy były pełne uciekinierów i rekrutujących się spośród nich partyzantów, żądnych rewanżu. Wzmagała się walka z okupantem.

Specyficzną rolę w tym planie przeznaczył okupant ludności ukraińskiej. Choć i ją (częściowo) przesiedlano, to jednak w znacznie lepszych warunkach niż Polaków. W zamyśle hitlerowców, Ukraińcy mieli stworzyć „pasy ochronne” odgradzające niemieckich kolonistów od polskiej partyzantki. Jednocześnie do wysiedleń i pacyfikacji polskich wiosek okupant używał oprócz swoich jednostek, także oddziały policyjne ukraińskie, szkolone w osławionych Trawnikach, bezrefleksyjnie wysługujące się Niemcom. Według zgodnych relacji świadków, ukraińscy naziści wykazywali się szczególnym bestialstwem:

...rano trzeba było wyprowadzić krowę. Przywiązałam cielę, a ono się urwało, to ja za nim, a tu Niemcy, a jeden, co najbliżej stał, powiedział: Matka, uciekaj. I u nich trafiali się porządni ludzie, mało, ale byli. (...) Najgorsi to byli Ukraińcy, którzy służyli Niemcom, palili oni i mordowali bez litości. [relacja zebrana przez Michała Bojarczuka od mieszkańców wsi Sochy, gm. Tereszpol, pow. Zamość, 1.06.1943]

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura