Rosja próbuje przejąc wpływy Ameryki.
Brawo,ciemny ludzie z Baraku.
Rewolucje nie biorą się z powodu jednego zabitego,czy pobitego sprzedawcy karaluchów.Nie było tak ani w Polsce,ani w Pradze,Berlinie czy Bukareszcie.Nie było też powodem rewolucji francuskiej.
Rewolucje robi tajna policja-są one zazwyczaj wynikiem walki o władzę w jej własnym gronie a nie wynikiem oburzenia z powodu oblanego gorącą zupą kelnera.
Ewentualne zmiany polityczne w rejonie Afryki północnej są w interesie Rosji-i o ile mogły miec zarzewie lokalne,to z pewnością fakt rozlewania się anarchii na cały obszar regionu pozostającego pod kuratelą USA,jest wynikiem naiwnego "resetu"autorstwa Obamy.
Czyli,nie tylko Tusk daje się ograc-więc niech się cieszy z towarzystwa.
PS
Pierwotnie moja pierwsza notka była zdecydowanie krótsza,ale uzupełniłem myśl,bo jej początkowa dosadnośc onieśmieliła komentatorów:))
Inne tematy w dziale Polityka