Spór o pożyczkę SAFE. Konstytucjonaliści studzą emocje po ostrzeżeniu prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. „Problem z europożyczką SAFE nie dotyczy tylko pieniędzy, dotyczy także zasad” - mówił prezydent w czwartek. „O tych pieniądzach, naszym bezpieczeństwie, nie będą decydowały wyłącznie polskie władze. SAFE to mechanizm, w którym Bruksela poprzez tzw. zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak nadal będzie musiało spłacać ten dług” - dodał. Stwierdził też, że „bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od obcych decyzji. Jako prezydent RP mam także obowiązek postawić zasadnicze pytanie: czy rozwiązanie, które może ograniczać suwerenność państwa w sprawach bezpieczeństwa, jest zgodne z konstytucją RP?” - dodał.
Jak przyznał, konstytucja dopuszcza przekazywanie części kompetencji organizacjom międzynarodowym, ale – jak podkreślił – „stawia granice”. „Nie można przekazać kompetencji stanowiących istotę suwerenności państwa, a jedną z nich jest kontrola nad siłami zbrojnymi” – powiedział.
Prezydent zagroził też rządowi, że jeśli spróbuje pozyskać środki z SAFE bez ustawy zawetowanej przez niego, może narazić się na konsekwencje karne. „Przestrzegam, że wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej czy później spotkają się z odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną” – oświadczył.
Rząd zapowiada realizację programu mimo weta
Tymczasem na piątkowym nadzwyczajnym posiedzeniu rząd przyjął uchwałę, na podstawie której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna. - Będzie trudniej, ale zrobimy to; weto prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE nas nie zatrzyma - powiedział Donald Tusk. W reakcji szef klubu PiS Mariusz Błaszczak napisał na X, że „niemiecki kredyt SAFE powinien przejść do historii”. - Jeśli Donald Tusk nielegalnie weźmie pożyczki, będzie to podstawą do postawienia go pod Trybunał Stanu po zmianie władzy - zapowiedział szef klubu PiS.
Czy jednak zawarcie pożyczki na podstawie uchwały Rady Ministrów może być traktowane jako naruszenie konstytucji i stanowić podstawę do postawienia w przyszłości premiera przed Trybunałem Stanu?

Eksperci: najpierw muszą pojawić się konkretne zarzuty
Pytany o to przez PAP konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski przyznał, że rzeczywiście można mieć wobec tej formy zaciągania pożyczki wątpliwości, ale nie jest w stanie w tej chwili ocenić, czy zarzuty konstytucyjne są zasadne. – Najwyraźniej prezydent ma argumenty, które skłaniają go do wyrażenia takiego stanowiska, ale aby to ocenić, musiałby najpierw sprecyzować swoje zarzuty – powiedział konstytucjonalista.
Z kolei były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Jerzy Stępień uważa, że nie ma podstaw do stawiania premierowi i rządowi zarzutów złamania konstytucji.
- Z wypowiedzi pana prezydenta i pana ministra Zbigniewa Boguckiego wynika, że kancelaria prezydenta uważa, iż ten program SAFE, który rząd chce przyjąć nie na podstawie ustawy, tylko uchwały Rady Ministrów, jest niekonstytucyjny. Art. 93 konstytucji mówi wyraźnie, że uchwały Rady Ministrów obejmują jednostki organizacyjnie podległe rządowi. Uchwała nie jest aktem normatywnym, który działa wobec wszystkich, ale tylko podległych rządowi. Jeżeli tę uchwałę i zawartą na jej podstawie umowę będą wykonywały podmioty podległe rządowi, czyli MON, agencje wojskowe, to rząd ma prawo ją podjąć - powiedział PAP Stępień.
Ustawa byłaby potrzebna wtedy, dodał, gdyby umowa dotyczyła wszystkich obywateli, a nie tylko jednostek podległych rządowi. - Nie widzę więc tu żadnej sprzeczności z konstytucją tej uchwały Rady Ministrów, która będzie starała się wykonać przyjęcie tych środków w ramach SAFE - dodał.
Opozycja zjada własny ogon
Rząd deklaruje, że po wecie prezydenta SAFE będzie realizowany w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Fundusz ten został utworzony na podstawie uchwalonej w marcu 2022 roku (w czasach rządów PiS) ustawy o obronie ojczyzny. Działa w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego. Ustawa zakłada, że BGK na potrzeby Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych może zaciągać pożyczki oraz wystawiać obligacje.
Opozycja i środowisko prezydenta, krytykując program SAFE, wskazywały na – ich zdaniem – obowiązujący w jego ramach tzw. mechanizm warunkowości, który mógłby służyć w przyszłości do blokowania środków z SAFE dla Polski przez KE w razie, gdyby Komisja uznała, iż Polska nie spełnia warunków praworządności - podobnie, jak w przypadku KPO.
Według przedstawicieli rządu warunkowość jest taka jak przy większości unijnych funduszy i obejmuje jedynie zabezpieczenia przed wydaniem pieniędzy niezgodnie z deklarowanym celem oraz kwestie antykorupcyjne. Podkreślają też, że nie jest to warunkowość takiego rodzaju jak przy środkach z KPO, gdy Komisja Europejska uzależniała ich wypłatę od wypełnienia przez Polskę szeregu wymogów dotyczących m.in. praworządności, zawartych w tzw. kamieniach milowych.
Wówczas rząd PiS nie dotrzymał zawartej z Komisją Europejską umowy dotyczącej wypłaty środków z KPO, ponieważ prezydent nie podpisał ustawy o Sądzie Najwyższym w kształcie uzgodnionym z KE. Pieniądze z KPO do Polski więc nie trafiły. Z kolei politycy PiS przypominają, że po zmianie władzy w grudniu 2023 r. do ich odblokowania wystarczyły same deklaracje nowego rządu Donalda Tuska, a nie zmiany ustawowe, co – ich zdaniem – dowodziło politycznego mechanizmu wstrzymywania tych środków.
na zdjęciu: Uroczystość podpisania dokumentów certyfikacyjnych w bazie 102 Batalionu Ochrony w Bielkowie, 12 bm. Podczas ćwiczenia Lojalna Leda 26 (3–12 marca) Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni potwierdził gotowość do realizacji wszystkich zadań w roli korpusu bojowego wschodniej flanki, a zatem do dowodzenia siłami lądowymi NATO w czasie kryzysu lub wojny. fot. PAP/Marcin Bielecki
SW







Komentarze
Pokaż komentarze (229)