Złoto w rezerwach NBP i koncepcja „SAFE 0 proc.”
W środę prezes NBP Adam Glapiński poinformował podczas konferencji prasowej, że na koniec lutego Polska posiadała 570 ton złota, którego wartość wynosiła ok. 340 mld zł. Niezrealizowany zysk wynikający ze wzrostu cen kruszcu wynosi obecnie 197 mld zł. W ocenie Glapińskiego ten zysk NBP mógłby zrealizować poprzez „aktywne zarządzanie” złotem, a następnie przeznaczyć na sfinansowanie tzw. polskiego SAFE 0 proc.
– Na koniec lutego rezerwy walutowe NBP stanowiły równowartość ponad 1 bln zł. Złoto to równowartość ok. 340 mld zł. Nasze zasoby złota wzrosły z 200 ton do 570 ton – przekazał szef banku centralnego. Dodał, że proces zakupów złota przyspieszył po wybuchu wojny na Ukrainie.
Jak miałby działać mechanizm sprzedaży złota
W ocenie Bielskiego zaprezentowany przez prezesa NBP mechanizm finansowania zbrojeń przez bank centralny jest tylko pozornie prosty.
– Jak się wydaje, idea jest taka, żeby NBP sprzedawał od czasu do czasu kruszec, następnie księgował sprzedaż złota, które wcześniej kupił taniej, i na takiej transakcji realizował dodatni wynik – stwierdził dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska.
Ekonomista zwrócił przy tym uwagę, że podczas tej samej konferencji prezes zapewnił, że nie rezygnuje z planu zwiększenia rezerw NBP w złocie z obecnych 570 ton do 700 ton. Oznaczałoby to, że bank nie tylko sprzedawałby złoto, ale w dogodnym momencie również je kupował.
Ekspert: pierwsze pieniądze dopiero w 2027 roku
Zdaniem Bielskiego taka konstrukcja oznaczałaby bardzo odległy w czasie moment pojawienia się środków dla budżetu państwa.
– Jest kilka powodów, które nie skłaniają mnie do „kibicowania” temu rozwiązaniu. Przede wszystkim finansowanie potrzeb sił zbrojnych w takiej formie byłoby rozłożone na dość długi okres. Pierwsza wypłata zysku mogłaby bowiem nastąpić za półtora roku. Podsumowanie wyniku NBP za bieżący rok nastąpi dopiero w przyszłym roku, po czym będzie musiało jeszcze przejść audyt. Tak więc ewentualnego wpływu zysku banku do budżetu państwa można by się spodziewać w lipcu 2027 roku. Tymczasem wojsko potrzebuje pieniędzy teraz – zauważył Bielski.
Ryzyko dla złotego i niepewność cen złota
Ekspert zwrócił również uwagę, że zysk ze sprzedaży złota byłby tylko jedną ze składowych całego wyniku finansowego NBP. Na wynik banku centralnego wpływają również koszty operacji otwartego rynku, czyli kupna i sprzedaży papierów wartościowych, a także zmiany kursów walutowych.
– Jak wiadomo, osłabienie złotego generuje zyski NBP, zatem inwestorzy mogliby domniemywać, że bank centralny, dążąc do wygenerowania tego zysku, będzie sprzyjał osłabieniu złotego. Z wielu powodów wydaje mi się, że cała ta konstrukcja jest karkołomna i obarczona sporymi ryzykami, choćby z tego powodu, że nie wiadomo, jak w przyszłości ceny złota będą się kształtowały. Jeżeli za 5–10 lat cena złota zacznie spadać, bank będzie notować straty – zaznaczył Bielski.
W ocenie ekonomisty po konferencji Glapińskiego na temat „Polskiego SAFE 0 proc.” pojawiło się jeszcze więcej znaków zapytania.
– Tymczasem do dyspozycji jest przejrzysta pożyczka z Unii Europejskiej, która jest niedroga i możemy z niej szybko skorzystać – podsumował Bielski.
n/z: Warszawa, 10.03.2026. Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki (L) i doradca społeczny prezydenta Karola Nawrockiego Leszek Skiba (P) na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, 10 bm. po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem. Spotkanie dotyczyło m.in. zaproponowanej przez prezydenta alternatywy „polski SAFE 0 proc.”. (ad) PAP/Albert Zawada
RD







Komentarze
Pokaż komentarze (55)