SAFE 0 proc. - co zawiera projekt? Tak prezydent i NBP chcą uniknąć unijnych pożyczek

Redakcja Redakcja Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 60
Prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu projekt ustawy zakładający utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych (PFIO). Rozwiązanie określane jako polski SAFE 0 proc. ma stanowić alternatywę dla unijnego programu finansowania zbrojeń. Fundusz miałby działać w Banku Gospodarstwa Krajowego i być finansowany przede wszystkim z zysków Narodowego Banku Polskiego. Dziś o alternatywie dla unijnego kredytu SAFE o wartości ok. 44 mld euro, zaciąganego do 2070 roku, opowie prezes NBP Adam Glapiński.

Prezydencki projekt ustawy w Sejmie - szczegóły

Projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych został złożony w Sejmie we wtorek. Tego samego dnia w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie poświęcone tej koncepcji. W rozmowach uczestniczyli prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów Andrzej Domański oraz prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Propozycja PFIO pojawia się w momencie, gdy na biurku prezydenta znajduje się ustawa dotycząca wdrożenia unijnego programu SAFE. Zakłada on utworzenie specjalnego funduszu umożliwiającego finansowanie zakupów sprzętu wojskowego w Europie. Polska mogłaby w jego ramach otrzymać około 43,7 mld euro w formie preferencyjnych pożyczek, z których – według deklaracji – niemal 90 proc. miałoby trafić do polskiego przemysłu. Prezydent ma czas na podjęcie decyzji w sprawie tej ustawy do 20 marca.

Zgodnie z projektem ustawy, głównym źródłem finansowania Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych miałyby być środki pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego. W uzasadnieniu projektu wskazano, że takie rozwiązanie ma zapewnić państwu "suwerenność decyzyjną, stabilność finansową i odporność na ryzyka zewnętrzne” - jak choćby uniknięcie mechanizmu warunkowości, grożącemu zablokowaniu dostaw i przymusowi spłaty zadłużenia, a także ewentualnemu krachowi euro na rynkach z powodu nieprzewidzianego kryzysu. 

Mechanizm polegałby na przekazywaniu części zysków NBP bezpośrednio do funduszu, z którego środki mogłyby być przeznaczane na finansowanie wieloletnich inwestycji obronnych. Dzięki temu – jak wskazują autorzy projektu – możliwe byłoby ominięcie ograniczeń wynikających z rocznego planowania budżetowego.

Projekt zakłada także, że PFIO mógłby pozyskiwać środki z emisji obligacji, pożyczek czy odsetek od wolnych środków zdeponowanych w złotych. 


Fundusz w BGK i finansowanie modernizacji armii

Polski Fundusz Inwestycji Obronnych miałby zostać ulokowany w Banku Gospodarstwa Krajowego. Według uzasadnienia to właśnie BGK posiada zaplecze operacyjne umożliwiające gromadzenie środków, obsługę emisji instrumentów dłużnych oraz zarządzanie płynnością finansową.

Zyski Narodowego Banku Polskiego, wynikające m.in. ze wzrostu wartości rezerw złota i walut, miałyby być kierowane bezpośrednio na cele związane z obronnością. Dysponentem funduszu byłby minister obrony narodowej.

Środki z PFIO miałyby finansować zadania wynikające z Wieloletniego Programu Inwestycji Obronnych przygotowywanego przez MON. Projekt wskazuje m.in. na możliwość finansowania:

  • zakupu sprzętu wojskowego i systemów obronnych
  • wyposażenia dla formacji mundurowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa
  • inwestycji w infrastrukturę wojskową i logistyczną
  • rozwiązań zwiększających poziom cyberbezpieczeństwa

Otoczenie prezydenta tłumaczy również, że finansowanie nie byłoby ograniczone wyłącznie do europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Fundusz mógłby wspierać także projekty realizowane wspólnie z państwami NATO lub innymi krajami.

Rada Funduszu i kontrola wydatków

Projekt przewiduje powołanie dwóch organów zarządzających funduszem: Rady Funduszu oraz Komitetu Sterującego. Rada Funduszu miałaby zatwierdzać coroczne kierunki działania PFIO oraz Wieloletni Program Inwestycji Obronnych. Na jej czele stałby minister obrony narodowej.

Z kolei Komitet Sterujący odpowiadałby za kontrolę wydatkowania środków. W projekcie zapisano również, że wykorzystanie funduszy miałoby być objęte osłoną antykorupcyjną i kontrwywiadowczą realizowaną przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. 


Tusk nie zgadza się z projektem prezydenta

Koncepcja "polskiego SAFE 0 proc.” wywołała natychmiastową krytykę ośrodka rządowego. Premier Donald Tusk ocenił, że propozycja prezesa NBP Adama Glapińskiego to w skrócie "SAFE zero złotych”. Według szefa rządu projekt w obecnej formie nie zawiera realnych pieniędzy, a jedynie "nowe struktury i dodatkową biurokrację".

Inaczej ocenia to Kancelaria Prezydenta. Jej szef Zbigniew Bogucki podkreślił, że projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych może umożliwić wygenerowanie około 200 mld zł na modernizację armii w ciągu 4–5 lat, przy jednoczesnym zachowaniu rezerw Narodowego Banku Polskiego.  


 

Fot. Karol Nawrocki, Adam Glapiński, Zbigniew Bogucki, Władysław Kosiniak-Kamysz, Donald Tusk i Andrzej Domański w Pałacu Prezydenckim/KPRP/Przemysław Keler 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj60 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (60)

Inne tematy w dziale Polityka