Obejrzałem przed chwilą program" X Factor"
W pewnym momencie zrobiło mi się przykro.Przykro,bo zobaczyłem Polskę w pigułce.
Na scenie pojawiła się dośc starszawa dama,która podjęła się zaśpiewania utworu"New York,New York".Juror Wojewódzki wyraził obawę,czy będzie to wykonanie nie gorsze od wykonania Minelli.Pani zapewniła,że będzie inne. I zaśpiewała.
A ja,słuchając tej pani,pomyślałem o tej Polsce w pigułce.Wykonawczyni jest zawodową wokalistką,jak wspomniałem dośc leciwą,nigdy o niej nie słyszałem i mogę się tylko domyślac,że to z powodu mego organicznego wstrętu do hulanek na dancingach,czy wiejskich weselach nie byłem świadomy jej istnienia.
Gdzie,ile lat i po jakich knajpach przeszwendała sie owa pani w czasie,gdy niebotyczne kariery robiła Steczkowska,Urszula i im podobne talenty?
Gdzie przez dziesiątki lat śpiewała ta kobieta,która dziś zostawiła Minelli dośc daleko w tyle?
Inne tematy w dziale Kultura