Na dnie Atlantyku znaleziono szczątki Airbusa,który runął do morza z 228-mioma osobami na pokładzie.
Francuzi szukali wraku od 20-stu miesięcy.
I ja się pytam:PO CO?
Po co wam jakiś wrak,jakieś skrzynki,jakieś ciała?Przecież wiadomo,że katastrofa miała miejsce i kto personalnie w niej zginął.
Dziwny naród.
Inne tematy w dziale Rozmaitości