Tajemnica śmierci Magdaleny Majtyki. Nowe doniesienia o tym, co działo się po wypadku

Redakcja Redakcja Wypadki Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Ciało Magdaleny Majtyki zostało znalezione w piątek w Biskupicach Oławskich na Dolnym Śląsku, kilkaset metrów od samochodu. Według najnowszych ustaleń dzień wcześniej policja otrzymała zgłoszenie dotyczące porzuconego samochodu, który – jak się później okazało – należał do aktorki. Śledczy analizują obecnie różne scenariusze zdarzeń. Według "Super Expressu", Majtyka mogła o własnych siłach wydostać się z auta i przebyć niewielki dystans, nim straciła przytomność.

Porzucony samochód Magdaleny Majtyki zgłoszony dzień wcześniej

O śmierci Magdaleny Majtyki od weekendu mówi cała Polska. Kobieta miała 41 lat. Współpracowała z teatrami i szkołami sztuk scenicznych we Wrocławiu, m.in. z Teatrem Polskim i środowiskiem artystycznym miasta. Znana była fanom serialu "Na Wspólnej", występowała również w "Pierwszej miłości", "Komisarzu Alexie" czy "Na dobre i na złe". Pochodziła z Wrocławia. 

Dzień przed odnalezieniem ciała aktorki na policję wpłynęło zgłoszenie o pozostawionym samochodzie w okolicach Biskupic Oławskich - podaje poniedziałkowy "Super Express". Funkcjonariusze udali się na miejsce i stwierdzili, że pojazd stoi poza drogą publiczną i nie stwarza zagrożenia w ruchu. Auto było zamknięte, dlatego policjanci sporządzili dokumentację i przekazali informacje dyżurnemu jednostki. 

Policjanci przeoczyli samochód 

Komenda Powiatowa Policji w Oławie wyjaśniła później, że w tamtym momencie nie było żadnych przesłanek, które mogłyby wskazywać na związek pojazdu z zaginięciem lub przestępstwem.

– W momencie pierwszej interwencji związanej z pozostawionym pojazdem nie było żadnych przesłanek wskazujących na to, że ujawniony samochód może mieć związek z zaginięciem lub przestępstwem – przekazali funkcjonariusze. Zgłoszenie dotyczące zaginięcia Magdaleny Majtyki wpłynęło dopiero kilka godzin później.

Ciało aktorki zostało odnalezione następnego dnia przez ochotniczą straż pożarną. Znajdowało się w odległości około 200 metrów od pozostawionego pojazdu. W związku z tym pojawiają się pytania, czy wcześniejsze sprawdzenie terenu wokół samochodu mogło pomóc w szybszym odnalezieniu kobiety.

Według ustaleń mediów prokuratura analizuje również wątek ewentualnych opóźnień w działaniach policji. Decyzja o tym, czy zostanie wszczęte postępowanie w tej sprawie, może zapaść po przesłuchaniu funkcjonariuszy uczestniczących w pierwszej interwencji. 


Magdalena Majtyka sama opuściła samochód po wypadku?

"Super Express” podaje także nieoficjalne ustalenia dotyczące przebiegu zdarzeń po wypadku. Według tych informacji Magdalena Majtyka mogła o własnych siłach opuścić samochód. Aktorka miała jednak przejść jedynie niewielki dystans od pojazdu.

W wyniku odniesionych obrażeń mogła stracić przytomność, a następnie umrzeć. Na razie nie jest to jednak oficjalnie potwierdzona wersja wydarzeń.

Duże znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności tragedii będzie miała sekcja zwłok zaplanowana na poniedziałek. To ona ma pomóc ustalić dokładną przyczynę śmierci aktorki. Prokuratura twierdzi, że analizowane są wszystkie możliwe scenariusze. – Będą weryfikowane wszystkie potencjalne wersje wydarzeń, ale z uwagi na dobro postępowania jest za wcześnie, by spekulować czy udzielać informacji w tym zakresie. Musimy poczekać – powiedział prokurator Damian Pownuk.

Śledczy zapowiadają, że więcej informacji w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki będzie można podać dopiero po zakończeniu kluczowych czynności procesowych.  


Fot. Magdalena Majtyka, aktorka zmarła w wieku 41 lat/Facebook

Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości