W programie"Czarne na białym"zajął się pokazaniem tej części społeczeństwa,które będzie adresatem Białej Księgi Komisji Macierewicza.
Wiejskie Babinki w chustach,stetryciali emeryci a na przeciw nim wielcy Magowie-Święczkowski,agent Tomek(to już taka zgroza,że dostałem gęsiej skórki),autor filmu"List z Polski.
Skojarzyło mi się to odrazu z PKF z lat pięćdziesiątych-identyczna szkoła,to samo postawienie wrażych demiurgów na przeciw biednych,niewykształconych,ogłupianych prostych wieśniaków.Wszystko okraszone stosowną muzyką,od której włos jeży się na głowie.
W dalszej części Sekielski ujawnił jaczejkę działającą na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego,zajmującą się indoktrynacją dzieci-wbijającą w niewinne mózgi takie pojęcia,jak "ojczyzna","patryjotyzm"i tym podobne demoniczne sformułowania.
-"Mogę mieszkać wszędzie,ale chciałbym w Polsce"-wypluwa w amoku otumaniony przez jaczejkę ośmioletni może,mały gnój*.
Skóra mi ścierpła.
Red.Sekielski jest zbyt młody,by z taką maestrią,stworzyć dokument oparty na warsztacie fachowców sprzed 60-ciu lat.W dodatku,zmontować go w dniu deklaracji posła Macierewicza.
Żałować wypada,że lektorem nie był pewien przystojny,znany aktor-może dlatego,że jest zajęty młodszą o 120 lat żoną.
PS
*Chłopczyku,przepraszam,Tyś jest moją nadzieją!
Inne tematy w dziale Kultura