,wiesz która jest godzina?
Tylko ukąsiłem kawałek,a już tyle godzin.
Dzięki,chociaż trochę mi smutno-kultura II-giej RP jakoś musiała istnieć,bo nie można było walnąć jej od razu"Neonówką"w twarz.
Przypomnialeś mi Ojca,który znał się z Dygatem;tamten czas przemycanego w nowe warunki poczucia żartu,przyzwoitości,obyczajowości,klimatu tej Polski,za którą...Polacy nie wahali się walczyć i zginąć.
Za dzisiejszą Polskę mało kto chce ryzykować życie i wcale się temu nie dziwię-jest tak nijaka,jak otwarcie odmawiający takiej ofiary celebryci.
W tej sferze to,z czym musieli się liczyć komuniści,przestało mieć znaczenie w wolnej Polsce,więc żadnych Starszych Panów.Na ich miejsce jest kabaret młodych panów z ich czytelnym poziomem.
Jakże wymowna i bezczelna jest ta próba przeciwstawienia się"nowej jakości"kabaretu czy teatru kulturze"Moheru",którą pozwalam sobie zawłaszczyć jako spadkobierca II-giej RP.
Zawłaszczam Kabaret Starszych Panów,Panią Ordonównę,Leśmiana,Hemara,Tuwima,a także Galla Anonima i W.Kadłubka a nawet Jana III Sobieskiego wraz z Marysieńką wraz z ich wenerycznymi przygodami.
Polsce Tuska zostawiam Daukszewicza,Wojewódzkiego,Pochanke i innych twórców dobrego humoru.
PS
Ta notka miała być zwykłym komentarzem do pieknego pomysłu Teloka,upamiętniajacego K. Jędrusik-pwinienem podać link ale coś mi się nie udaje
A Teloka każdy zna,więc znajdzie
Inne tematy w dziale Kultura