Po raz pierwszy od 65 lat, po tym jak został zmuszony do abdykacji, król Rumunii Michał I, zwróci się z wystąpieniem do parlamentu w Bukareszcie - informuje dziś rano serwis BBC. Na tę okazję przewidziano dla Jego Królewskiej Mości specjalny tron. Mowa królewska zostanie wygłoszona na inaugurację obchodów 90-ych urodzin Michała I-go.
Wśród zaproszonych na tę uroczystość gości znajduje się wiele koronowanych głów Europy. Po wystąpieniu Michała I-go odbędzie się galowy koncert w Operze Narodowej. Po koncercie król zaprasza na prywatną kolację.
W Rumunii oficjalnie mówi się, że uroczystości nie należy absolutnie wiązać z jakimikolwiek możliwościami restauracji monarchii.
- Pragniemy jedynie oddać cześć znamienitej postaci naszej współczesnej historii – mówi lider Partii Liberalnej, Crin Antonescu.
To jego ugrupowanie oficjalnie zaprosiło monarchę do zabrania głosu w trakcie uroczystości.
- To wyłącznie symboliczny gest – mówi Antonescu, który nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek zamiarem zmiany republikańskiego statusu naszego kraju.
Michał I zasiadał na tronie w Bukareszcie od 1927 do 1930 roku, a następnie od 1940 do 1947. W grudniu 1947 roku nowi liderzy komunistyczni zagrozili mu, że dokonają rzezi, jeśli nie abdykuje.
- Szantażowano go w ten sposób, że gdy nie podpisze aktu abdykacji, to natychmiast zginie 1.000 osób przetrzymywanych w więzieniu – powiedział BBC Nick Thorpe. Co więc miał robić?
Przez następne pięćdziesiąt lat Michał I nie mógł wrócić do kraju. Rumuńska rodzina królewska osiadła w pobliżu Genewy, a były monarcha musiał szukać innego zajęcia. Jego pasją było testowanie prywatnych samolotów w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Michał I poznał swoją przyszłą żonę, Annę Bourbon – Palma na zaślubinach przyszłej królowej Elżbiety II z księciem Edynburga w Londynie w 1947 roku.
Michał I odzyskał obywatelstwo rumuńskie w 1997 roku.




Komentarze
Pokaż komentarze