Litografia przedstawia młodzieńca z przystrzyżoną brodą i zawadiacko podkręconym wąsem. Na jego głowie laurowy wieniec. Czy to twarz rzymskiego imperatora ? A może współczesny portret hollywoodzkiej gwiazdy kina ? W gmatwaninie liści i kwiatów, włosów, brody i wąsów trudno się dopatrzeć jakichś szczególnych znaków. A jednak…
- Licząca 400 lat książka botaniczna zawiera to, co może być jedynym znanym portretem Szekspira wykonanym za jego życia – twierdzą eksperci.
Mark Griffiths, specjalista w dziedzinie botaniki, a zarazem nieco zbzikowany historyk, znalazł sprytny sposób, który pozwolił mu zidentyfikować portret autora najpiękniejszej i najbardziej tragicznej w dziejach miłości Romea i Julii.
- Oto jak wyglądał w kwiecie wieku Szekspir, przedstawiany za życia w XVI wieku – twierdzi naukowiec.
Swoje rewelacje opublikował on w majowym numerze magazyn „Country Life”, a my podajemy te informacje za serwisem BBC News z 19 maja br.
Wydawca magazynu Mark Hedges napisał w artykule wstępnym, że publikacja jest literackim odkryciem stulecia. Reprodukcja na stronie tytułowej „Country Life” przedstawiać ma Szekspira w pełni sił twórczych, w wieku 33 lat. Właśnie co ukończył on wtedy „Sen nocy letniej” i zabierał się do „Hamleta”. Mówił o tym redaktor Hedges na spotkaniu w London Rose Playhouse. Uznał on Griffiths’a za bezkonkurencyjnego specjalistę i eksperta w dziedzinie : „rola flory w literaturze w epoce angielskiego Renesansu”. Griffith miałby jako jedyny wszelkie kwalifikacje, aby dokonać największego odkrycia doby elżbietańskiej.
Przypomnijmy, że to nie po raz pierwszy, gdy w prasie ukazują się informacje na temat portretu Szekspira wykonanego za jego życia.
28 października 2005 roku National Portrait Gallery, po 9 miesiącach prac wydała komunikat, że znajdujący się w jej zbiorach anonimowy portret olejny przedstawiający młodzieńca w wieku 24 lat z bujną, kręconą fryzurą, ubranego w wystawny jedwabny strój także nie przedstawia wizerunku największego angielskiego poety. Trudno bowiem byłoby wyobrazić sobie w 1588 roku Szekspira przemierzającego kraj z trupą wędrownych aktorów w podobnie bogatym stroju europejskiego młodzieńca. Ojciec poety miał wprawdzie szlachectwo i herb ale otrzymał je później, gdy William miał już 32 lata.
W 2009 roku pracę znaną jako portret Cobbe, (od nazwiska spadkobiercy portretu i konserwatora dzieł sztuki), przedstawiła jako podobiznę Szekspira organizacja znana jako Shakespeare Birthplace Trust ze Stratford’u. Było to 22 kwietnia 2009 roku, w przeddzień kolejnej, domniemanej rocznicy urodzin geniusza ze Stratford. Stowarzyszenie to twierdzi dziś, że grafika odnaleziona przez Griffith’a , jest autentycznym portretem z epoki lecz nie przedstawia ona portretu Szekspira wykonanego za życia. Eksperci są zgodni, że podobizna, która zdobiła pierwsze wydanie dzieł poety została wykonana już po jego śmierci w 1616 roku.
Odnotujmy wreszcie, że w 1840 roku w niemieckim Darmstadt odnaleziono maskę pośmiertną, która miała być odciśnięta na twarzy poety. W 2010 roku, doktor Caroline Wilkinson zbadała ten odcisk i stwierdziła ponad wszelką wątpliwość, że maska należała do Szekspira. Pani Wilkinson porównała odcisk z portretem Cobbe i popiersiem wykonanym przez Gerald’a Johnson’a w 1616 roku oraz z portretem Martina Droeshout’a. Zespół doktor Wilkinson uchodzi za dość wiarygodny. Wykonał w podobnej technice 3D portrety Napoleona, George Washingtona i Abrahama Lincolna i stał się popularny za sprawą audycji telewizyjnych.
Griffith odkrył portret autora ”Tragicznej historii księcia Hamleta” w trakcie prac nad biografią pioniera botaniki John’a Gerard’a (1545-1612), autora dzieła zatytułowanego „Trawy i Historii Roślin”. Opublikowana w 1598 roku książka jest najobszerniejszym jednotomowym angielskim opracowaniem (1484 strony) na ten temat. Strona tytułowa ilustrowana jest grafiką przedstawiającą cztery postaci. Dotychczas uważano je nie za portrety, a za czysty wymysł artysty William’a Rogers’a. Jednakże, jak donosi „Country Life”, Griffith rozszyfrował motywy dekoracyjne wokół postaci. Były wśród nich motywy heraldyczne i symboliczne kwiaty, które ujawniały prawdziwą tożsamość osób przedstawionych na grafice. Griffith rozpoznał wśród nich niejakiego Rembert’a Dodoens, znanego flamandzkiego botanika oraz lorda Burghley, skarbnika królowej Elżbiety. Dwóch pozostałych nie rozpoznaje. Czterej mężczyźni trzymają kolby kukurydzy, rośliny, która zdaniem Griffith’a nawiązuje do poematu Szekspira „Venus i Adonis” oraz jego sztuki „Titus Andronicus”. Charakterystyczne, że oba dzieła powstały w 1593 roku. Poniżej czterech brodatych mężów przedstawiono portret innego mężczyzny, pomysłowo zaszyfrowane jak na tę epokę przystało popiersie i napis zidentyfikowany przez Griffith’a jako „William Shakespeare”.
Griffith twierdzi, że przedstawione na stronie tytułowej „Historii Roślin” postaci, to nie ludzie z kreskówek. To autentyczne, 3-5 calowe portrety (co było typową miarą portretu z tamtej epoki), monochromatyczne, w fantazyjnych strojach. W tamtych czasach portrety Szekspira nie były wcale popularne, a może nawet zakazane. Nie wiemy na przykład nic o 7 latach z życia poety. Mówi się, że spędził je w więzieniu, skazany za kłusownictwo. Znacznie później, w czasach Cromwella, teatr w Anglii w ogóle był zakazany. Może więc w tym czasie niszczono podobizny dramatopisarza ? Jedno jest pewne – każdy wizerunek Szekspira wykonany za życia jest dziś na wagę złota. Rogers uwiecznił autora „Lady Makbet” na wieczną rzeczy pamiątkę. Nie mógł tego jednak zrobić w sposób oficjalny. Zakamuflował więc portret poety wśród roślin i znaczeń, które mogły być rozszyfrowane tylko przez inteligentny umysł.
Młodzieniec z przystrzyżoną brodą i zawadiacko podkręconym wąsem, z laurowym wieńcem, to cesarz poezji i hollywoodzka gwiazda, czyli William Shakespeare w gmatwaninie liści i kwiatów.
/na podstawie tłumaczenia publikacji internetowego portalu BBC News/




Komentarze
Pokaż komentarze