17 obserwujących
377 notek
277k odsłon
1250 odsłon

Czy Francji grozi rewolucja islamska?

Wykop Skomentuj17

Przebieg wszystkich rewolucji można sprowadzić do dwóch podstawowych modeli: pierwszy z nich najlepiej obrazują wydarzenia we Francji w 1792 roku a drugim w 1848 roku. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z punktem zwrotnym mającym decydujące znaczenie. Wbrew pozorom losy monarchii we Francji nie rozstrzygnęły się 14 lipca 1789 roku podczas ataku na Bastylię gdzie było tylko kilku więźniów i pilnujących ich inwalidów. Decydujący był dzień 10 sierpnia1792 gdy zrewoltowany tłum zaatakował królewska siedzibę Tuileries, chroniąca króla Gwardia Szwajcarska mogła bez trudu rozprawić się z motłochem jednak Ludwik XVI nakazał jej zaprzestanie walki nie chcąc przelewać krwi swoich poddanych co skończyło się jego śmiercią na szafocie i pogrążeniem Francji w makabrycznym karnawale rewolucji. 

Zupełnie inaczej rzeczy się miały 23 czerwca 1848 roku gdy zbuntowany lud Paryża opanował sporą część miasta i szykował się do walki pod czerwonym sztandarem. Gdyby w nocy z 23 na 24 powstańcy zaatakowali ratusz wygraliby. Pozostali jednak na miejscu budując imponujący system barykad. Dowodzący armią generał Cavaignac zmienił taktykę walki z rewolucjonistami pozwalając im skoncentrować się w jednym miejscu a następnie rozbił ich jednym, silnym uderzeniem. Zginęło ok. 4000 buntowników, znaczną część rozstrzelano w masowych egzekucjach, śmierć poniosło także ok. 1000 żołnierzy strony rządowej. Jak widać o tym co się dzieje w punkcie zwrotnym rewolucji: 10 sierpnia 1792 roku lub 23 czerwca 1848 roku decyduje nie tyle przewaga liczebna i techniczna ale determinacja walczących stron. Tej determinacji zabrakło Ludwikowi XVI, którego stracono 21 stycznia 1793 roku.

Aktualnie mamy rewoltę przyodzianych w żółte kamizelki, ciężko pracujących Francuzów wkurzonych koniecznością utrzymywania całej masy darmozjadów. Policja się z nimi nie pieści choć trzeba przyznać, że daleko jej do osiągnięć generała Cavaignaca. Tym niemniej idąc na demonstrację można nieźle oberwać co potwierdza spostrzeżenie Marka Hłaski, że kto nie dostał w pysk od Francuskiego policjanta ten nie wie co znaczy prawdziwy łomot. A jak dzisiaj zachowaliby się francuscy żołnierze i policjanci gdyby muzułmańskiej mniejszości przyszło do głowy dokonać rewolucji tyle tylko, że islamskiej? Czy postapiliby tak jak podwładni Cavaignaca czy też jak Ludwika XVI? Pytanie jest oczywiście retoryczne.


Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka