Co mogę napisać o sobie? Całkiem trafnym określeniem byłby znany slogan; młody, wykształcony, z dużego miasta. Byłby, gdyby nie to, że od kilku lat, autorytety, tak właśnie nazywają idealny materiał na wyborcę partii miłości, a cała reszta jest napiętnowana jako niewykształcone katole lub po prostu ciemnogród. Stąd odrzucam szansę przynależności do jasnogrodu nie tylko z powodu tej nagonki, ale głównie dlatego, że pamiętam doskonale, z jakiego środowiska wywodzą się owi oświeceni. Dlatego wolę być ciemnogrodzianinem, niż mieć z nimi cokolwiek wspólnego.
Moje poglądy i przemyślenia mogą nie być przychylne dla salonu. Nie zamierzam jednak tego zmienić.




Komentarze
Pokaż komentarze