adamschulz adamschulz
507
BLOG

antiFA

adamschulz adamschulz Polityka Obserwuj notkę 4

 

Kto nie z nami, ten przeciw nam. Słuchając (oczywiście póki da się słuchać) tzw. antyfaszystów można stwierdzić, że faszystą jest każdy, kto nie należy do antify lub jej nie sprzyja. Dodajmy do tego słowa lewaków, uczestników Kolorowej dotyczące przypadkowego mężczyzny, któremu rozbito głowę; "Zabierzcie naziola! Zabijcie naziola!". Co otrzymamy? Jednoznaczne potwierdzenie, iż lewacy to nikt inny, jak pogrobowcy stalinizmu. I pozwolenie im na dalszą działalność będzie niebezpiecznie dla życia zwykłych obywateli.

Wbrew pozorom faszyzm (związek) i socjalizm (wspólnota), a dalej komunizm (wspólny)  mają wspólne korzenie. W marksizmie. Jedni i drudzy są przeciwnikami demokracji, kapitalizmu i szeroko pojętej "burżuazji", którą, jako "ciemiężycieli", należy obalić na drodze rewolucji. Jeszcze więcej łączy nazizm i stalinizm, wszakże NSDAP, Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei, to nic innego jak Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników (względnie Partia Pracy). I tu, i tu byli towarzysze, komisarze, totalitaryzm, jedna partia, jeden wódz. I oczywiście obozy koncentracyjne i ludobójstwa. II wojna światowa pozbawiła życia ponad 70 milionów ludzi, z czego (według różnych szacunków) w niemieckich obozach zginęło nawet 11 milionów ludzi. Niewyobrażalna zbrodnia. Jednak jak to się ma do radzieckich obozów koncentracyjnych (gułagi), w których mogło zostać zamęczonych i zamordowanych nawet 80 milionów ludzi? Środowiska lewackie doskonale o tym wiedzą. Siłą rzeczy antifa również.

Lewactwo jak ognia boi się tego tematu. Dlatego skandują "faszyzm nie przejdzie" zamiast "nazizm nie przejdzie". Łatwiej jest wrzucić całą prawicę do jednego worka z napisem faszyzm niż nazizm, gdyż w niedokształconych (nie tylko lewych) środowiskach utarło się, że na hasło faszyzm odpowiada się prawica. Zawdzięczamy to ojcu narodów. Ale nie tylko. Wybitny wkład w nazywanie AK, NSZ czy władz II RP faszystami, wniosła banda kolaborantów, tzw. władza ludowa

Lata pod sowiecką okupacją i rządy quislingowców doprowadziły do tego, że przestępstwem jest noszenie symboli nazistowskich (np. swastyki), ale komunistycznych (sierp i młot, czerwona gwiazda) już nie. Nawet Kodeks karny jest nieprecyzyjny; Art. 256.  "Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny [czyli jaki?] totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Dlatego lewactwo pozostaje bezkarne.

Przestaniemy szukać wszędzie faszystów, których nie ma (nie liczę małej grupy oszołomów, której nie trzeba szukać, bo sama obnosi się ze swoimi poglądami; można ich od razu zamknąć) i skupmy się na wykorzenieniu z polskich umysłów niebezpiecznego lewactwa, zamiast lekceważyć zagrożenie z ich strony. Inaczej spodziewajmy się, że środowisko antify może wydać nowy Baader-Meinhof.

adamschulz
O mnie adamschulz

"Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka