W świetle nowych informacji, zaczyna wyłaniać się nowa, możliwa przyczyna katastrofy w Smoleńsku. I nie jest to niewyszkolona załoga czy naciski generała lub samego prezydenta. Nawet zamach nie musi wchodzić w grę. Oczywiście zawinił człowiek, ale nie bezpośrednio, tak jak twierdzą różne strony.
Jeśli tuż po katastrofie, kiedy płoną jeszcze szczątki, słyszymy od Rosjan, że samolot był na pewno sprawny, to na pewno nie był zamach i winę na pewno ponoszą piloci, to w tym momencie mamy pewność, że mówią to ludzie kompletnie niewiarygodni. I mamy prawo przyjąć, że każde ich słowo będzie kłamstwem.
Trzeba być niezwykle naiwnym, aby po tylu udowodnionych oszustwach wciąż wierzyć, że raporty MAK i Millera mogą jeszcze zawierać jakiekolwiek informacje zgodne z rzeczywistością. Pytanie tylko, dlaczego? Dlaczego komisja rosyjska kłamała w swoim raporcie, a raport polskiej te kłamstwa potwierdził? Dlaczego kłamano o czterokrotnym podchodzeniu do lądowania? Dlaczego kłamano o pijanym generale, naciskach prezydenta? Wreszcie dlaczego kłamano o zabezpieczeniu wszystkich szczątków, przekopaniu ziemi na metr w głąb?
Skoro dopuszczono się tylu oszustw, to z pewnością nieprzypadkowo. Gdy ktoś kłamie to dlatego, że ma w tym jakiś interes, może uzyskać jakieś korzyści. Rosjanie, bo zawiniła ich maszyna, po przeglądzie, który to oni zrobili. Polacy, bo zwietrzyli okazję, aby chroniąc władze rosyjskie, na trupach budować nowe relacje. Biorąc pod uwagę sowiecki ordnung, jest wielce prawdopodobne, że ludzie odpowiedzialni za przegląd tupolewa nie dopełnili swoich obowiązków lub nawet naprawiając-uszkodzili. Stąd można przypuszczać, że w obliczu takiej tragedii woleli za wszelką cenę usunąć wszystkie dowody swojej winy. Dlatego miały miejsce wszystkie te kłamstwa. Zapyta ktoś, "po co mieliby to robić"? Przecież nie pierwszy raz, nie obchodzi ich opinia publiczna (Litwinienko, Kursk, Dubrowka, Biesłan). Zgadza się, ale to były ich wewnętrzne sprawy, a tu mielibyśmy skandal międzynarodowy. A tak Rosjanie są czyści, a w świat poszedł komunikat o pijanym generale, a reakcyjnym Polaczkom pozostały domysły.
Wina obsługi technicznej i stanu technicznego samolotu wydaje się być jedynie prawdopodobną przyczyną katastrofy. Tylko tak można wytłumaczyć wszystkie polsko-rosyjskie kłamstwa. Wprawdzie jest jeszcze jedna możliwość, ale... Jest to tak niewyobrażalne, że trudno o tym nawet pomyśleć.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)