Blogowiczowi Geraltowi (to ten od wykańczania czerwonych potworów) włos zjeżył się na głowie i od razu urósł on o jakieś 30 cm. Co było przyczyną tego porażajacego zjawiska?
Otóż nasz Geralt swój dzień ja codzień zaczął od wizyty na znienawidzonym portalu gazeta.pl. Wiecie, tej gazety, której nikt nie czyta. I natrafił na akapit:
Telewizja kubańska pokazała w niedzielę pierwsze od czterech miesięcy zdjęcia kubańskiego przywódcy Fidela Castro. Rządzący od pół wieku karaibską wyspą lewicowy polityk, który przed niespełna rokiem przeszedł poważną operację przewodu pokarmowego, wygląda dość krzepko, lepiej niż poprzednio.
Czujne oko i żywy umysł momentalnie zareagowały patriotycznie genetycznym sprzeciwem:
Zwróciliście uwagę na tę manipulację? Fidel Castro to nie reżimowy przywódca totalitarnego państwa, który morduje i więzi przeciwników politycznych. Nie, to po prostu lewicowy polityk, który rządzi (w domyśle demokratycznie) karaibską wyspą.
Zanudzam? Juz kończę. Wyćwiczone na czerwonych zmysły Geralta nie przeczytały, że cytat jest... notką agencyjną. Przygotowaną przez PAP, do znalezienia także np. na Onecie. Ale nic w tym dziwnego, przecież odzyskaną papkę serwuje redaktor Skwieciński ... W tych rejonach węch zanika...
Po edycie
Odpowiedź Pana Geralta
adas - skoro sie publikuje bezkrytycznie czyjes slowa nalezy ponosic z tego tytulu odpowiedzialnosc.
Na mój gust retoryka to symptomatyczna dla nieśmiałych wielbicieli Adama M...


Komentarze
Pokaż komentarze