adas wraca nowe adas wraca nowe
23
BLOG

Szable do boju, lance w dłoń!

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 1
Są granice śmieszności których przekroczyć nie sposób. Zwłaszcza w polityce. Zwłaszcza w polityce zagranicznej. Zawsze tak mi się wydawało. Okazuje sie, że dla Najlepszej Minister Spraw Zagranicznych w Historii nie ma rzeczy niemożliwych. Od godziny na portalach jako pierwszy news wisi poniższe cudo:

Minister spraw zagranicznych Anna Fotyga oświadczyła w wywiadzie dla agencji Interfax-Europa Środkowa, że groźby ze strony Rosji pobudzają Polskę do umacniania swojego potencjału militarnego. Podkreśliła też, że "tarcza antyrakietowa nie jest skierowana przeciwko Rosji".
(...)
Właśnie groźby Rosji, dotyczące wycelowania jej rakiet, stwarzają poczucie niebezpieczeństwa i przekonują nas do konieczności szukania sposobów wzmocnienia naszych możliwości militarnych - powiedziała szefowa polskiej dyplomacji.

Och! to polskie wymachiwanie szabelką! Ułańska fantazja: Galopem, Mości Panowie! Kupą...

Wysłuchiwanie o kolejnych sukcesach Pani Minister jest przeżyciem mocno traumatycznym. No cóż - na szczęście człowiek do wszystkiego jest się w stanie ponoć przyzwyczaić. Jednak obok tych słów nie można przejść obojętnie. To idiotyzm najwyższej klasy, wprost rozczulający.

Potwierdza się przeczucie, iż obecna koalicja i jej siły przywódcze (Panie Premierze, pozdrawiam) kierują się w swych poczynaniach anachroniczną wizją świata i jego mechanizmów. Żeby było śmieszniej, bardzo przypomina pod tym względem... ekipę Putina. Retoryka to zimnowojenna, sowiecka. Tyle, że za prezydentem Rosji stoją rakiety, atom i wysokie ceny ropy na rynkach światowych. Może sobie pozwolić na ekstrawagancje. Co mamy my? Annę Fotygę.

Już groteską totalną jest ogłaszanie nowej doktryny wojennej w rosyjskich mediach. Tamtejsi analitycy muszą mieć ubaw po pachy. Gorączkowo rozpracowują możliwości bojowe kampanii lekarzy wziętych w kamasze przez Krwawego Ludwika. Sprawdzają kursujące po W-wie pogłoski, że do Wojska Polskiego powołano łuczników sportowych wraz z wyposażeniem... Stopień wojskowy Jarosława Kaczyńskiego...

Rzecz jasna można przyjąć, że Pani Minister chodziło o potenacjał militarny naszych sojuszników. Myślicie, ze są oni zadowoleni z takich słów poważnego - wydawałoby się - polityka? Bruksela czy inny Waszyngton znowu wyda jęk konsternacji, a nasi koalicyjni rzecznicy będą skarżyć się w TVN: jak to świat nie rozumie naszych aspiracji.

PS. Za kilka godzin się pewnie dowiemy, że Pani Fotyga tego nie powiedziała. Nawet jeśli, to została źle zrozumiana, a  łże media dodatkowo zmanipulowały Jej wypowiedź. Nihil novi.

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka