Prawdziwy Polak wierzy. Na gębę...
Minister Ziobro ledwie co zakończył konferencje prasową, a już roi się od wpisów: Zioberek zmiażdżył szambonurków z GW! Wspaniały był. Wielki. Cudowny! Nie wiem czemu, ale się śmieję. Może dlatego, że minister i jego podwładni jawnie są - na własne życzenie - stroną w sporze. Od wczoraj. Może także dlatego, że Ziobrze takie żywiołowe spektakle służą głównie promocji własnej osoby. A może chodzi o wczorajszą kuriozalną konferencję.
Cóż jest manipulacją? Jak rozumiem wyciągnięcie cytatów z 200 stronicowego dokumentu jest dziennikarską manipulacją? Albo nadanie im odpowiedniego (oki, pasujacego do linii redakcji) wydźwięku? Jeśli tak, to w życiu nie czytałem ani jednego nie zmanipulowanego artykułu. Nie tylko w GW, Nie, Polityce, ale także Wprost, Gazecie Polskiej i Rzepie.
Pójdźmy dalej. Słusznie Minister walczy z manipulacją. Małe zadanie dla Pana Ministra. Czy pamiętne słowa już nikogo nie zabije można w takim razie uznać za manipulację? Przecież zostały kompletnie wyrwane z kontekstu! Nacechowane emocjami! Nie respektowały opinii wszystkich zainteresowanych stron.
W manipulacji GW jedna rzecz jest bardzo ciekawa. Otóż dla jej wzmocnienia źródło wrzucono do netu. Szkoda, że Google po wpisaniu fragmentu nie indeksuje protokołów przesłuchań, a tylko główny artykuł. Oby to sie zmieniło. Bo inaczej nie wiem czy bedzie mi się chciało przejrzeć skany w poszukiwaniu manipulacji. Nie pracuję w ministerstwie sprawiedliwości, więc mi za to nie zapłacą...
A teraz serio. Nie wiem czy GW popełniła błąd. Chętnie bym się dowiedział. Od kogoś kto pracuje w zawodzie i przebrnie przez 200 stron zeznań. Najchętniej niezależnego publicysty, sporo ich na rynku. Jednak, gdy polityk krzyczy o manipulacji i nie poszanowaniu (mitycznego zdaje się) prawa prasowego, przyjmuję to z rezerwą. Aktorstwo to część tego zawodu.
Przy okazji edytu
Widziałem część występu (sorry, inaczej tego określić nie mogę) Ziobry. I telefon Czuchnowskiego.
Swoją drogą, GW by mogłaby już darować sobie sygnowanie artykułów o PiS Czuchnowskim i Paceiwczem. Strzela sobie we własną stopę...


Komentarze
Pokaż komentarze (36)