Jakub Soboczyński
Jakub Soboczyński
Osowa22 Osowa22
36
BLOG

Motor Lublin bliżej obrony tytułu

Osowa22 Osowa22 Żużel Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Osłabiona Betard Sparta Wrocław nie była w stanie w pierwszym meczu w finału PGE Ekstraligi powalczyć z Motorem Lublin.

Wrocławianie przyjechali do Lublina bez trójki kontuzjowanych zawodników. Przede wszystkim bez liderów Anglika Taia Woffindena i Macieja Janowskiego. Do tego zabrakło również Anglika Charlesa Wrighta, który w drugim meczu półfinałowym z Apatorem Toruń też doznał poważnej kontuzji, a miał w części zastąpić Woffindena. Co prawda wrocławianie w ostatniej chwili przenieśli ze swojej drużyny U-24 Conora Bailyego. To jednak nie mogło zniwelować strat gości w postaci dwójki liderów i do tego zawodników z cyklu Grand Prix.

Od początku zawodów uwidoczniła się przewaga Motoru. Lublinianie pierwszą serię rozpoczęli od prowadzenia 15:9. W kolejnych gonitwach wrocławianie próbowali ratować wynik rezerwami taktycznymi, ale już po trzech seria startów Motor prowadził aż 37:23. Na dodatek w drużynie gości zawodził kreowany na lidera Bartłomiej Kowalski, który słabo rozpoczął niedzielne spotkanie, bo w trzech startach przywiózł tylko jeden punkt. Gdyby właśnie on pojechał lepiej, to rewanż we Wrocławiu mógłby być znacznie ciekawszy. W samej końcówce przyjezdnym dzięki dobrej jeździe Daniela Bewleya i Piotra Pawlickiego udało się nieco zmniejszyć straty.

Lublinianie na rewanż do stolicy Dolnego Śląska pojadą więc z dosyć sporą zaliczką dwunastu oczek i ciężko przypuszczać, aby tam roztrwonili całą przewagę. Wygląda więc na to, że Platinum Motor Lublin po raz drugi z rzędu wywalczy i obroni tytuł Drużynowego Mistrza Polski. A przecież w przyszłym sezonie Motor będzie jeszcze silniejszy, bo dołącza do niego bardzo utalentowany junior Wiktor Przyjemski z Polonii Bydgoszcz.

O wiele więcej emocji było w meczu o brąz pomiędzy Apatorem Toruń i Włókniarzem Częstochowa. Torunianie po kompromitacji w półfinałowym meczu ze Spartą Wrocław na swoim torze zaprezentowali wolę walki w przeciwieństwie do będących w kryzysie częstochowian. Bardzo dobre zawody zaliczył Wiktor Lampart, który zdobył dziewięć punktów. Ponownie zawiódł za to Patryk Dudek, który przywiózł tylko trzy punkty. Klasą dla siebie był ponownie Emil Sajfutdinow.

Częstochowianie mieli problemy przede wszystkim ze swoimi liderami. Leon Madsen na początku zawodów miał swoje problemy sprzętowe, a Mikkel Michelsen po raz kolejny w tym roku pojechał przeciętne zawody. Torunianie wygrali więc aż 50:40, w czym w ostatnim biegu pomógł im defekt Jakuba Miśkowiaka na drugim miejscu. Apator więc pojedzie pod Jasną Górę z zapasem aż dziesięciu punktów i szansą na pierwszy medal w lidze od 2016 roku.

Platinum Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 51:39

Platinum Motor: Jarosław Hampel 10+1 (3,2,2*,3,0), Dominik Kubera 5+1 (1,1*,3,0,), Jack Holder 8+1 (1,2,1,3,1*), Fredrik Lindgren 8+2 (1*,1*,3,1,2), Bartosz Zmarzlik 10 (2,3,2,1,2), Mateusz Cierniak 6+1 (3,2,1*,), Bartosz Bańbor 4+1 (2*,1,1), Kacper Grzelak NS.

Betard Sparta: Piotr Pawlicki 10 (2,2,1,0,2,3), Connor Bailey 0 (t,0,-,-,-), Kacper Andrzejewski 0 (0,-,0,-), Artiom Łaguta 12 (3,0,3,2,3,1), Daniel Bewley 16+1 (3,3,3,2,2*,3), Kevin Małkiewicz 0 (0,0,t,0,), Bartłomiej Kowalski 1 (1,0,0,0,0).


For Nature Solutions KS Apator Toruń - Tauron Włókniarz Częstochowa 50:40

KS Apator: Patryk Dudek 3 (1,1,0,1), Wiktor Lampart 9+1 (2,3,1,1,2*), Robert Lambert 12 (3,3,3,2,1), Paweł Przedpełski 7+2 (0,2*,2*,0,3), Emil Sajfutdinow 15 (3,3,3,3,3), Oskar Rumiński 1 (u,-,1), Mateusz Affelt 3+1 (2,0,1*), Krzysztof Lewandowski 0 (0)

Tauron Włókniarz: Leon Madsen 9+1 (0,2,2*,3,2), Jakub Miśkowiak 8+2 (1*,1*,3,3,d), Kacper Woryna 3 (2,1,w,0), Maksym Drabik 8+1 (3,0,2,2*,1), Mikkel Michelsen 6 (2,2,u,2,d), Kajetan Kupiec 5 (3,1,1), Kacper Halkiewicz 1 (1,0,0), Franciszek Karczewski NS

Osowa22
O mnie Osowa22

https://adriandudkiewicz.blogspot.com/

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport