59 obserwujących
116 notek
251k odsłon
13603 odsłony

Katastrofa Smoleńska: co mówią logi TAWS

Wysokości nad pasem w Smoleńsku w TAWS: odczyty GPS (czerw.), wys. ciśnieniowa (nieb.), wys. decyzji (ziel.), odejście (czarny).
Wysokości nad pasem w Smoleńsku w TAWS: odczyty GPS (czerw.), wys. ciśnieniowa (nieb.), wys. decyzji (ziel.), odejście (czarny).
Wykop Skomentuj372

2) Zapisy TAWS - stosownie skorygowanej wysokości barometrycznej w zależności do położenia w/m progu pasa na kierunku Wschód-Zachód oraz ich linową interpolację dla zapisów TAWS #34 - TAWS #37 (kolor niebieski).

3) Poziomą linię na wyskości 100 metrów nad progiem pasa - czyli, wymaganą prawem i wymogami dobrej roboty -  wysokość decyzji pilotów (kolor zielony).

4) Pionową linię w miejscu, w którym padły w kokpicie słowa "Odchodzimy - odchodzimy" (kolor czarny).

 

Wnioski bezpośrednie:

1) Widać jednoznacznie - systematyczne, stałe przesunięcie wysokości barometrycznej i wysokości GPS (MSL) - odczyty GPS przeliczone na wyskość nad progiem pasa - leżą  o około 60 metrów powyżej odczytów (skorygowanej) wysokości barometrycznej samolotu na lotniskiem.Wyjątkiem jest punkt TAWS #38, trzeba jednak pamiętać, że ten zapis został dokonany w sytuacji patologicznej (nie rozważam tu kwestii, czy to był skutek wybuchu, czy beczki).

2) Wysokość MSL na której padła komenda "Odchodzimy" to dokładnie 100 metrów nad progiem pasa startowego (prawie dokładne przecięcie trzech linii: czarnej, zielonej i czerwonej na wykresie)

 

Wnioski pośrednie:

1) Systematycze przesunięcie wysokości GPS / MSL odbiorników i wysokości barometrycznej o 60 metrów jest bardzo dziwne i zastanawiające. Typowe błędy pomiaru wysokości pionowej dobrych odbiorników GPS renowoanej firmy Garmin w dobrych warunkach są w 95% przypadków mniejsze, niż około 20 metrów (linki i argumenty - w ewentualnej dyskusji). Błąd aż 60 metrów wysokości MSL jest niezwykle mało prawdopodobny.

2) Zebrane dane z odczytów TAWS i stenogramów rozmów w kokpicie wskazują na to, że kpt. Protasiuk mógł podjąć decyzję o odejściu w oparciu o odczyty MSL odbiorników GPS, na przepisowej wysokości 100 metrów nad poziomem pasa.  Niestety, odbiornik GPS mógł, niezwykle nietypowo, zawyżać wysokość aż o 60 metrów.

 

Spekulacje końcowe:

Zasadniczą przyczyną katastrofy 10 kwietnia, sugerowaną przez zapisy TAWS, jest niezwykłe zafałszowanie odczytów wysokości GPS. Wygląda na to, że to właśnie ta przyczyna "skłoniła pilotów do zejścia poniżej 100 metrów". Pozostaje ustalić, jak to się stało, że odbiorniki GPS i FMS popełniły tak katastrofalny błąd, natomiast piloci są bez winy.

 


 

Dodatek: Spodziewam się komentarzy podważających dokładność pomiarów wysokości (MSL) przez odbiorniki GPS. To istotny punkt, ale, na szczęście,  poza ogólnymi analizami dokładności GPS, wspierającymi moje wnioski, dysponujemy szeregiem testów dokładności wskazań GPS, dostarczonymi przez same zapisy TAWS z tragicznego lotu 10 kwietnia.  W szczególności, na podstawie różnorodnych danych, można określić jako bardzo dobrą dokładność wyznaczenia położeń poziomych w punktach TAWS #34, #35, #36 i #37, #38, a dokładność wyznaczenia położenia poziomego GPS jest silnie związana z dokładnością wyznaczenia położenia pionowego GPS. Można więc, z bardzo dużym prawdopodobieństwem, wykluczyć błąd danych MSL,  podanych przez odbiorniki GPS, a zapisanych przez TAWS. Ponadto, odczyt TAWS #33, po starcie z Warszawy (TAWS Take Off Event) pozwala na szczegółowy test dokładności odczytu wysokości MSL odbiorników GPS. Sprawdziłem, że w Warszawie, zgodność odczytu wysokości barometrycznej i odczytu danej MSL TAWS jest doskonała, z dokładnością lepszą, niż 5 metrów. Błąd pomiaru wysokości GPS równy 60 metrów, dla odbiorników GPS wysokiej klasy, dla samolotu, wysoko w powietrzu, jest niemal nieprawdopodobny.

 

Wykop Skomentuj372
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale