PlacówkA. - SłówkA.
Kot goni myszę, a ja piszę
2 obserwujących
4 notki
2165 odsłon
  179   2

,, Córka. Daughter” Agaty Foltyn rzecz o książce Zbigniewa Joachimiaka "

,,  Córka. Daughter”  Autor: Zbigniew Joachimiak
,, Córka. Daughter” Autor: Zbigniew Joachimiak

 Autor: Agata Foltyn

   Wąska droga ze stacji kolejowej przez las bez śladu światła, jakieś czterysta metrów na wdechu...i nagle pierwszy błysk, a potem   drugi... Świateł przybywało i wreszcie to najważniejsze, na końcu drogi jaśniejące najmocniej...dom.
Myślałam, że to tylko moje wspomnienie powrotów do domu.
  W  najnowszej swej książce ,, Córka . Daughter ” mój brat opisuje to tak:

    ,, Skuta mrozem
    zamknięta w ścianie brzóz,
    w tunelu dzwięku oddalającego się  pociągu                  
    prowadziła od jasności w mrok i znowu do jasności (…)

    Wydłużyć trzeba krok, jeden za drugim w ciemność,                                                                                   

    nie ma znaczenia, czy droga jest kręta czy prosta
     -  droga jest zawsze długa, za długa. (…)

     zimno mi, jeszcze zimniej ale jestem blisko
     kryształy śniegu poluzniają uchwyt, jestem tuż
     mam go już mam swój dom (…) „.                                 



     Wędrując przez życie, domów miał wiele. A  zapytany o tę wędrówkę odpowiada:

 ,, Wędruję.
   Pytają po co wędrujesz? Dokąd zmierzasz?
   A ja im nie odpowiadam i idę dalej.
   Zbyt długo trwa moja podróż, abym mógł się wytłumaczyć.
   Mijam domy pełne dziecięcego jazgotu,
  jadłodajnie, hulaszcze karczmy i burdele.
   Idę i trzymam w dłoniach tobołek. (…).


   Idąc spotykał różnych ludzi, dobrych i złych, młodych i niebieskookiego starca:

   ,,(…) Od tego czasu każdy krok stał się milą,
  a każdy zakręt zaczajoną niewiadomą,
  i już jestem pewny, co mam w tym tobołku,
  czy na pewno miłość, a może tylko garść
  zasuszonych nasion dzikiego zboża.
   Mój ruchomy dom „.                                                           
                 
   
  Mój brat poeta – wędrowiec  spotykał tez miłość. Napisał więc                                                                
,, Wiersz o miłości”. Dedykując go miłości pierwszej, a może drugiej, a może…

  ,, Chciałbym napisać  wiersz o miłości
   lecz między
   chciałbym porozmawiać
   aby wiersz był bardziej miłosny,
   ale między
   powinienem dotknąć ciebie
   by wiersz nie był bezgłośny,
   ale między
  głos nasz winien brzmieć donośnie,
  ale między
  raz powinniśmy usnąć na godzin kilka
  po przeżytej żądzy,
  lecz między
  wierszem, miłością, ciałem, naszym głosem,
  pomiędzy naszą miłością
  widmo rzymskich sandałów krąży
  i przydeptuje każdy na nowo rozpoczęty wiersz miłosny”.


    W 1981 roku urodziła się córka:

 " Daliśmy jej na imię Sybil, a na drugie Janina  

   gdyby był syn miał mieć po jednym dziadku Andrew,
   a po drugim Witold.
  To były poważne i przemyślane wybory.
  Tak więc, córka moja Sybilka
   jeszcze w brzuchu matki przygotowywała się do poważnych decyzji,
   aby się szczęśliwie urodzić,
   nie za wcześnie, a potem przez długi czas dawać nam szczęście,
   najlepiej niezmącone szczęście (...)”.                      

                                                                                                         
image
  Szczęście zostało zmącone przez Stan Wojenny w Polsce. Lisa, Amerykanka z Cincinnati  nie dobrze znosiła wszystkie ograniczenia tamtych czasów. Zapadła decyzja o wyjezdzie za Wielką Wodę.
   
,, Po raz pierwszy chciałem być
  policjantem,
  a było to w Newport w stanie Kentucky.
  Za Ohio,
  ta mała dystynkcja znaczy, że byłem już na
  Południu.
  Gdy tak szedł Dziesiąta ulicą z rewolwerem
   nie zapiętym
  w kaburze prawa, choćby skórzanej, ale jednak
  chciałem,
  a było to już po paru miesiącach zmywania  naczyń
  u Frischa (…)”.


 
                                                     
  Sybilka zapominała pierwszych polskich słów: na mleko mówiła już milk… Było trudno. Bardzo trudno. I dramatyczna decyzja:

,, (…) Ja wróciłem do naszego starego miejsca.
 I latami zawodziłem.
 Kołysałem się z boku na bok.
 Tańczyłem jak kaczka.
 jak stary jeż, a właściwie prychałem.
 Pisałem komiczne poematy.
 Pisałem tragiczne wiersze, a myślałem że to dobre piosenki dla córki.
 Problem w tym, że gołębie,
 które miały donosić moją poezję ginęły nad Atlantykiem.

  Powiedziała mi któregoś dnia gdy dorosła, ze czekała na mnie przez lata (…)”.


  Teraz: ,, (…) Od czasu do czasu przysyła mi własnoręcznie zrobione zdjęcia.
       Jej świat jest inny. Jest daleki.
       Chyba robi ujęcia trzysetką, albo jeszcze dłuższym obiektywem.
       Napisała , ze jest już dorosłą kobietą. Żarcik.
       Oczywiście, jest wciąż małą dziewczynką o niebiesko – szarych oczach (…)”.

                                                                                                     
image       

   Najnowsza  książka mojego brata: ,,Córka . Daughter”,to wielka ,szczera tęsknota za tym co minęło. I żal, że można było inaczej. I że  czasem los bywał paskudny.

,,( ...) Dzisiaj poczułem twoja nieobecność
i wszystkie te dotyki dziecka, potem dziewczynki
a jeszcze pózniej doroslej kobiety, która głaskała korę
starej jabłoni w domowym ogrodzie,
gdy stała w długiej fiołkowej sukni,
sięgając po niedojrzale jeszcze jabłko(…)”.



   Dzieci, te mieszkające blisko, czy w dalekim kraju na ogół nie wiedzą o nas, rodzicach zbyt wiele albo nic nie wiedzą. Warto więc może czasem wszystko uporządkować.

,, Dobrze wiedzieć, że są sprawy, które trzeba
prędzej lub pózniej uporządkować.
Na przykład liście na podjezdzie przed domem,
lub podobne do nich listy na biurku.
Liście można włożyć pomiędzy karty ulubionej książki
- gdy poleżą w ich zacisznym cieple stron,
nabiorą polotu dobrej powieści,
staną się mile i delikatne w dotyku. (...)”



  Sybilka na pewno pamięta, że milk to mleko. Zna pewnie jeszcze kilkanaście polskich słów. To jednak za mało do zrozumienia historii swego ojca. Dlatego książka ta wydana jest w wersji dwujęzycznej ( polski/english).


                                         image

Portret Zbigniewa Joachimiaka,  autor Zbigniew Kresowaty
biografia: - link https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Joachimiak

Poeta, tłumacz, krytyk, wydawca, redaktor, antykwariusz.

...

Notka o książce: ,, Córka. Daughter", Zbigniew Joachimiak, Fundacja Światło Literatury, Gdańsk 2021.

ISBN 978-83-962023-1-4, Książka wydrukowana przy pomocy finansowej Samorządu Województwa Pomorskiego.

Książka jest dostępna - można ja zamówić wysyłając emaila na: joalike@gmail.com

Z języka polskiego na język angielski tłumaczyła: Anna Zofia Gąsienica - Byrcyn ( wykładowca języka polskiego i literatury polskiej w USA).

                                                                                                        image

                                         Sybilka

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura