Idiotą w starożytnej Grecji nazywano człowieka nieprzejawiającego zainteresowania polityką ani społeczeństwem. Idiotyzm nie był i nie jest, etymologicznie rzecz ujmując kondycją medyczną a przejawem aberracji społecznej.
Cytując za p. Ewą Stankiewicz: „’Idiota’ nie pojmuje ani siebie, ani innych, ponieważ jest nieobecny. Nie dochodzi do siebie, jest nieprzytomny, ponieważ […] nie dochodzi do innych“. Takie zjawisko dotyczyć może także całych grup zapatrzonych wyłącznie we własne cele. Profesor Grygiel podsumowuje: „’Idioci’ niszczą społeczeństwo”.
Nie da się ukryć, iż w kontekście wydarzeń na Ukrainie idiotami należy nazwać znakomita większość tzw. „europejskich” polityków. Zbiorowisko kretynów, które zabrnęło w putinowską pułapkę, prowokację obliczoną z duża starannością na właśnie uzyskany efekt (choć, być może, Donieck będzie premią niezamierzoną).
Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, co do solidarności wewnątrzunijnej, powinien sobie sprawdzić jak lekce sobie tzw „prawo unijne” ważą Austria i Dania. Dziś nasi „kochani sojusznicy”, dzięki którym „czujemy się bezpieczni ekonomicznie i wojskowo”, tak zdaje się nasz Prężydęt się wypowiadał, nie chcą nie tylko za Gdańsk umierać, ale jak się okazało, za świńską półtuszę również.
W tej sytuacji jedynie osoba dotknięta spowodowaną niedoborem jodu niedoczynnością tarczycy mogłaby przypuszczać, że ktokolwiek, kto pragnie, z jakiejkolwiek bądź partii czy listy, kandydować do Parlamentu Europejskiego, jest osobą, której zależy na czymś więcej niż na otrzymywaniu wysokich apanaży w zamian za cykliczne demonstracje matołectwa i użytecznej pomroczności jasnej.
W tej sytuacji nie należy zbytnio się dziwić, drodzy Państwo, jeśli pewnego dnia wyglądając przez okno, zobaczycie maszerujących po ulicy uzbrojonych w broń maszynową, ubranych w „carską zieleń” ludzi. To na pewno wędkarze. I nie należy się niepokoić, bo jeszcze po oknach ze spinningu wygarną.
Oczywiście, gospodin Putin poniesie dalsze, długoterminowe konsekwencje swoich czynów. W ramach sankcji za zajęcie Krymu zlikwidowano mu konto na Facebooku. Podobno, gdyby napadł na nas, sankcje zostaną rozszerzone i obejmą Linkedin.com i Goldenlife.
Ciekawe, kiedy w końcu eurofederaści – wykształceńcy zrozumieją, że nieważnym jest czy władca Rosji nazywa się Mikołaj, Władimir czy Aleksander – ich polityka pozostaje niezmienna. Bo że niedorobiony prawnik Obama dał się nabrać, to potrafię zrozumieć.
Krzysztof Rogalski




Komentarze
Pokaż komentarze