Jak to czasy się zmieniają! Na przykład za Stalina za najpiękniejsze słowo świata uchodziło „serce” i nawet skomponowano na ten temat specjalną piosenkę, stanowiąca ozdobę radzieckiego filmu „Świat się śmieje”. Śmiał się, a jakże, tyle, że baranim głosem, a to za sprawą wielkiego serca Ojca Narodów, który nie mógł wytrzymać, żeby wszystkim po swojemu nie dogodzić.
Całość: www.michalkiewicz.pl.


Komentarze
Pokaż komentarze