Ci, którzy czytali „Archipelag Gułag” Sołżenicyna, pamiętają może historię prawosławnego księdza, którego sowiecka władza skazała na 10 lat łagru – za nawoływanie do obalenia bolszewików i chęć przywrócenia monarchii Romanowych. Dowodem na „antypaństwowość” duchownego miała być odmawiana przez niego publicznie modlitwa ze słowami „przyjdź Królestwo Twoje”.
Całość: Prędzej złamiesz niż zegniesz.


Komentarze
Pokaż komentarze