(Co będzie dowodem zwycięstwa Czerwonych? Upadek cywilizacji)
Artur Nicpoń postanowił dowieść, że Antyludzie nie mają szans na zwycięstwo, ponieważ zwyczajnych ludzi jest więcej – wystarczy wybić szefostwo mafii, a normalność powróci z wygnania. Gdyby rzecz się sprowadzała rzeczywiście tylko do konieczności (tak, konieczności – z nowotworem się nie dyskutuje) eliminacji paru gości, którzy tym wszystkim kręcą, to nicponiowa koncepcja miałaby ręce i nogi. Niestety – jest kaleka. Czyli, w dominującej obecnie politpoprawnej gwarze – niepełnosprawna. Zapamiętajmy ten żarcik, ponieważ przypomnę go na stypie.
Całość: Nieustraszeni Łowcy Komuchów.


Komentarze
Pokaż komentarze