Jeszcze światło nie zostało ostatecznie oddzielone od ciemności, jeszcze premier Donald Tusk nie roztoczył przed nami pawiego ogona swojego expose, jeszcze nie została nawet podpisana deklaracja koalicyjna, a już jest rozkaz, żeby się radować. Donald Tusk, pół żartem, ale i pół serio nakazał, by miniony poniedziałek był „Dniem Radości Narodowej”. Przyczyną było zwycięstwo polskiej reprezentacji nad Belgią.
Całość: www.michalkiewicz.pl.


Komentarze
Pokaż komentarze