Jeszcze i dzisiaj ludzie zachodzą w głowę („Zachodzim w um z Podgornym Kolą…”) jak to się stało, że tylu inteligentnych i spostrzegawczych ludzi, nie tylko zafascynowało się komunizmem, ale w podskokach wychwalało jego zbrodnie? Strachem, próżnością, czy chciwością wytłumaczyć się tego nie da, bo czy taki np. Leszek Kołakowski był stalinowcem ze strachu? Czy Wisława Szymborska opiewała mową wiązaną Chorążego Pokoju z próżności, czy naukowcy pisali rozprawy habilitacyjne o wyższości ustroju socjalistycznego z chciwości?
Całość: www.michalkiewicz.pl.


Komentarze
Pokaż komentarze