Politycy PiS, w czerwcu odwołali pandemię, starając się nakłonić obywateli do wzięcia udziału w wyborach.
Latem epidemia rzeczywiście dała trochę odetchnąć, ale fachowcy uprzedzali, że jesienią nadejdzie druga fala i co zrobił rząd PiS?
ZERO, NIC.
I to nie tylko moja opinia, ale również zagorzałej zwolenniczki PiS - Ufki. Oto jej słowa:
" O przygotowaniu szpitali, lekarzy nie będę się wypowiadać. Tak, uważam, że kilka miesięcy zostało zmarnowanych"
" już teraz brakuje respiratorów (Nysa)."
"Opowieści jak to Jarosław Kaczyński wręczając nagrodę im. Lecha Kaczyńskiego był w pracy można sobie w buty wsadzić."
Ufka sugerowała również burzę mózgów w wykonaniu, nie polityków. Tylko, że ekspertem, wg wyborców PiS, był również minister Szumowski, ten odpowiedzialny za brak respiratorów właśnie.
A pan Prezydent zamknął się po Żyrandolem i twittuje o zwierzątkach i tenisie, mając gdzieś obywateli.
Z tego co wyczytałem w mediach, ludzie z objawami mają problemy z wykonaniem testu na koronawirusa, a tym czasem politycy PiS robią sobie po kilka testów w ciągu kilku dni. Cóż, władza się wyżywi.
Facet, który nie dostarczył respiratorów zamiast siedzieć w więzieniu, dostał miesiąc na zwrot kasy. O samych respiratorach cisza.
Szczepionek przeciwko grypie też nie ma. Tzn nie ma dla obywateli, bo dla polityków PiS z pewnością się znajdą.





Komentarze
Pokaż komentarze (15)