Nie lubię brukowców, nie odpowiada mi ich agresywny styl i szukanie sensacji za wszelką cenę. Czasem jednak, niestety, wpadają mi w ręce i mimochodem coś tam przeczytam. Dzisiaj, na ten przykład, wpadł mi w oko komentarz Łukasza Warzechy na pierwszej stronie „Faktu”. Komentarz całkiem sensowny i mógłbym całkowicie Autorowi przyklasnąć, gdyby nie jedno zdanie:„(...)To wreszcie decyzja (wydłużenie wieku emerytalnego – przyp. mój) nieunikniona i prosta konsekwencja coraz dłuższej średniej życia”.Zgrzyt straszliwy. Podziałało to na mnie jak dźwięk pazurów na szkolnej tablicy. Otóż pozwalam się nie zgodzić z tezą szanownego felietonisty i stwierdzić, że wydłużenie czasu pracy jest prostą konsekwencją zmonopolizowania rynku ubezpieczeń emerytalnych i autorytatywne uznanie przez państwo, że obywatel jest idiotą, który sam nie pomyśli o swojej przyszłości.
W normalnym państwie traktującym poważnie swoich obywateli dyskusja na temat wieku emerytalnego w ogóle nie miałaby miejsca. W normalnym państwie kwestia momentu przejścia na emeryturę była by wyłącznie sprawą pomiędzy ubezpieczonym a ubezpieczycielem. Podobnie jak wysokość składek, wielkość świadczeń, forma wypłaty... W normalnym państwie (powtórzę to po raz trzeci) obywatel jest podmiotem, który sam o sobie decyduje. Tymczasem w „demokracji liberalnej” (socjalistycznej, europejskiej, czy jak ją tam zwać) jaką mamy zaszczyt testować na własnej skórze to państwo o wszystkim decyduje, państwo wie lepiej i zmusza swoich obywateli do rozporządzania mieniem wbrew ich woli. W dodatku rozporządzenia niekorzystnego, a to już zahacza o kodeks karny, a ściślej o art. 286§ 1:„Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.Czyż państwo celem osiągnięcia korzyści nie doprowadza nas do niekorzystnego rozporządzenia mieniem zmuszając do ubezpieczenia się w najgorszej firmie na rynku? Może więc zamiast dyskutować, protestować i wykłócać się z rządem powinniśmy – co jest obowiązkiem praworządnego obywatela – złożyć w prokuraturze doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)