W tym roku nie będzie oficjalnych, państwowych uroczystości w Katyniu – alarmuje „Nasz Dziennik” a ja się ani temu nie dziwię ani zaskoczony nie jestem, przecież takie działanie doskonale wpisuje się w politykę rządzącej partii. Rugowanie lekcji historii ze szkół, wrogość wobec patriotyzmu demonstrowanego na ulicach, marginalizacja telewizji „Trwam” - to wszystko strategia mająca uczynić z Polaków naród bez przeszłości, bez ambicji, bez tożsamości. Oficjalnie przyznał to całkiem niedawno Janusz Palikot, który wyskoczył przed szereg mówiąc:„Przyszedł czas, by powiedziećPolakom, żemusząsię wyrzecswojej polskości”.Mesjasz lewicy ubrał w słowa to, co już od dawna próbują przeprowadzić postępowi, paneuropejscy politycy – stworzyć jeden naród bez tożsamości, bez korzeni, podzielony na kasty by łatwiej było nim rządzić. My mamy w tym multikulturalnym tyglu pełnić rolę pariasów.
A młodzi, wykształceni, z większych ośrodków pieją z radości i wszystkimi kończynami podpisują się pod tym planem. Dla nich „polskość to nienormalnosć” a tradycja, kultura i wiara ojców są skansenem nie przystającym do współczesnego świata. Oni nie chcą pamiętać przeszłości, dla nich liczy się przyszłość – wygodna, rozbuchana konsumpcjonizmem, bez odpowiedzialności i brania na swoje barki ciężaru narodowej dumy. Przeszłość przeszkadza. Trudno wsadzić polską flagę w gówno pamiętając równocześnie o bohaterach spod Wizny. Trudno zawiesić na krzyżu genitalia mając przed oczami obraz polskiego rycerstwa śpiewającego Bogurodzicę przed rozprawą z Krzyżakami. Trudno wyrzec się ojczyzny znając jej historię. Dlatego trzeba o niej zapomnieć, wykreślić z kalendarza przeszłe daty, nie przypominać bohaterów i iść beztrosko przed siebie. U Niemca na zmywaku i tak zarobi się więcej niż tutaj, wykładając historię czy literaturę.
Może za kilka pokoleń gdzieś w zagubionym antykwariacie znajdzie ktoś na zakurzonej półce „Trylogię” Sienkiewicza. Może ktoś spod piwnicznej sterty szpargałów wygrzebie wiersz Norwida i zatęskni do kraju, w którym „...kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów Nieba...”. Może wtedy odrodzi się narodowa duma, może Polskość przestanie być nienormalna, może biało – czerwona znowu dumnie załopocze na maszcie a dwanaście apokaliptycznych gwiazd odejdzie w niebyt. Może...


Komentarze
Pokaż komentarze