Jak zwykle ważne dla chrześcijan wydarzenia są przez lewactwo wykorzystywane do szkalowania Kościoła i promowania swoich antywartości. Dzisiaj, w siódmą rocznicę śmierci błogosławionego Jana Pawła II atakiem na papieża Polaka popisał się Janusz Palikot, który na antenie radia TOK FM powiedział:„Gdybyśmy nie mieli tak konserwatywnego papieża, mielibyśmy normalne przepisy aborcyjne, jak większość państw europejskich. To wynik presji wywieranej przez Karola Wojtyłę na polskie życie publiczne”.Uzupełnię: normalne czyli dopuszczające zabijanie dzieci w każdej sytuacji, z dowolnego powodu i bez żadnych ograniczeń. Znamienne, że lewicowi działacze zawsze zarzuty czynią z dobra a zło promują jako największą wartość. Dziękujmy zatem Bogu za Karola Wojtyłę, człowieka bez którego Polska spłynęłaby krwią nienarodzonych mordowanych na ołtarzu postępu. Ze słów Palikota wyczytałem swoisty żal, że papież umarł za późno jednak ja, obserwując co się dzieje na polskiej scenie politycznej, jaką ewolucję (albo rewolucję raczej) przeszło polskie społeczeństwo od momentu jego śmierci dochodzę do wniosku, że umarł za wcześnie. O co najmniej kilkadziesiąt lat za wcześnie. Wielka szkoda, że po Stefanie kardynale Wyszyńskim i Janie Pawle II żaden z hierarchów polskiego kościoła nie potrafi podnieść przekazanej przez tych dwóch wybitnych mężów pałeczki i stać się duchowym przywódcą narodu...
Swoją drogą słabe muszą być te lawackie wartości skoro jeden człowiek, w dodatku klecha i głowa tak anachronicznej instytucji jak Kościół Katolicki, potrafił skutecznie powstrzymać ich wprowadzenie w życie. Ciekawym, jak to możliwe było? Czy aby nie pomija pan Palikot istotnej kwestii jaką jest wola narodu? Według badań różnych sondażowni dla znacznej większości naszych rodaków nauka Jana Pawła II jest bardzo istotna, opierają na niej (lub chcieliby opierać) swoje życiowe decyzje. Skoro tak to uznać chyba można, że demokratyczną decyzją społeczeństwo wybrało papieską naukę jako wykładnię, według której chce żyć a ideały skrajnej lewicy uważa za nadające się co najwyżej do śmietnika. Chyba, że demokracja tylko wtedy działa kiedy zwycięża jedynie słuszna racja postępowców, w pozostałych przypadkach należy zaś jej pomóc dekretem Rady Komisarzy Ludowych, na czele której chętnie stanąłby Janusz Palikot, umiłowany wódz i dobroczyńca ludzkości...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)