AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
367
BLOG

Izrael - antyislamski mur oporowy

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 5

Polska i Izrael – dwa państwa tak od siebie różne, że trudno choć przez moment pomyśleć o próbie ich porównania. Ja jednak zawsze lubiłem karkołomne zadania, więc (nie chwaląc się zbytnio) wspólny punkt w historii obydwu krajów i narodów udało mi się znaleźć. Otóż dziś Izrael jest w tej samej sytuacji w jakiej Polska była latem 1939 roku. Powie ktoś, że bredzę. Ma do tego prawo, jednak przed wyrażeniem tej niepochlebnej dla mnie opinii niech najpierw przyjrzy się sytuacji geopolitycznej Polski na chwilę przed wybuchem wojny i Izraela dzisiaj – ich podobieństwo aż bije po oczach.

 

Pod koniec lat trzydziestych dwudziestego wieku Druga Rzeczpospolita była otoczona przez wrogów, którzy nie kryli tego, że chcą ją wymazać z mapy świata a zamieszkałą na jej terenie ludność unicestwić czy to w sposób bezpośredni, czy to zaprzęgając ją do niewolniczej, wyniszczającej roboty. Sojusznicy byli daleko, w dodatku – co udowodniła historia – byli niepewni, dbający wyłącznie o swój własny interes. Co nastąpiło później chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba, Kampania Wrześniowa i okupacja – najpierw sowiecko – hitlerowska, później już tylko hitlerowska by po sześciu latach znowu powróciła sowiecka. Zostaliśmy zniewolenie głównie dlatego, że nie potrafiliśmy się skutecznie przeciwstawić bo politycy – jak zwykle – wszystko wiedzieli lepiej. Znamiennym jest, że ludzie plujący wtedy na Polskę i popierający jej wrogów to ideologiczni bracia tych, którzy dziś porównują Izrael do Trzeciej Rzeszy i wspierają dążenia fanatyków spod znaku Allaha pragnących, by z państwa żydowskiego nie został kamień na kamieniu.

 

Dzisiejszy Izrael jest w prawie identycznym położeniu jak Polska w przededniu drugiej wojny: otoczony przez wrogie kraje, które nie kryją swojej nienawiści i chęci zniszczenia żydowskiego państwa, z sojusznikiem co prawda potężnym, ale pod rządami Obamy wielce niepewnym. Czy w tej sytuacji można się dziwić permanentnej paranoi w jakiej żyją Żydzi na wzgórzach Golan czy w strefie Gazy? Że niby to terytoria okupowane, które winny zostać zwrócone prawowitym właścicielom? To ja się zapytam, kto rozpoczął wojnę w 1967 roku w wyniku której te tereny zostały przyłączone do Izraela? A dla tych, których to nie przekonuje mam pytanie uzupełniające: czy Prusy Wschodnie też powinny zostać zwrócone Niemcom, jak chciałaby tego szefowa Związku Wypędzonych? Dodam jeszcze, żeby całkiem wkurzyć lewackich ideologów (tych samych, którzy Auschwitz, Treblinkę i Majdanek nazywają „polskimi obozami śmierci” i oskarżają Polaków o czynny i powszechny udział w Zagładzie): tak, uważam porównanie ideologii islamskiej dążącej do zrównania Izraela z ziemią i ideologii nazistowskiej, której celem było wyniszczenie podludzi za uprawnione. Islamiści, tak jak niegdyś Niemcy i Sowieci dążą do panowania nad światem, dążą do tego by ich religia była jedyną a ci, którzy nie chcą się temu podporządkować muszą zginąć.

 

Jeżeli nie chcemy by nad naszymi domami górowały minarety, by krzyże z naszych kościołów zostały zrzucone a zamiast nich na kościelnych wieżach zabłyszczały w słońcu muslimskie półksiężyce, jeżeli nie życzymy sobie zielonej flagi proroka wiszącej dumnie na masztach w każdym zakątku Europy MUSIMY uznać prawo Izraela do obrony przed islamskim szaleństwem. W przeciwnym razie będziemy zginać głowy przed mułłami a pierwszy lepszy pastuch kóz będzie mógł napluć nam w twarz, podeptać biblię i ściąć nam głowy w imię swojej szatańskiej ideologi. Lewacy, tak bardzo popierający palestyński ruch narodowo wyzwoleńczy już tego nie zobaczą, pójdą pierwsi na rzeź jako najwięksi grzesznicy i gorszyciele. I to zgodnie z prawem szariatu wprowadzonym demokratycznymi metodami przez rozmnażających się na potęgę śniadolicych imigrantów, którzy „w poważaniu” mają bredzenie o zdrowiu reprodukcyjnym, kontroli urodzeń, prawie do własnego brzucha i edukacji seksualnej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka