AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
358
BLOG

Seremet naciśnie Rosjan?

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 2

Prokurator generalny Andrzej Seremet wreszcie wziął się w garść i postanowił coś zrobić w sprawie gnijącego na smoleńskim lotnisku wraku Tupolewa. Dwa lata się zbierał do tej decyzji, ale stare przysłowie pszczół głosi, że lepiej późno niż wcale. Ogłosił otóż publicznie, w radiu TOK FM, że zapyta naszych wschodnich sąsiadów dlaczego, u diabła, wypucowali go do czysta. Ręce mi opadły i strzeliły z grzmotem o ziemię. Głupszego pytania wymyślić już doprawdy nie mógł...

 

Roztrzaskany TU 154 M od dwóch lat leży na deszczu, śniegu i wietrze. Przez dwadzieścia cztery miesiące osiadał na nim brud, kurz, błoto i to wszystko, co zwykle unosi się w powietrzu. Przecież to naturalne, że przed rocznicą śmierci bliskich nam osób porządkujemy ich groby, a czym innym jest wrak jak nie masową mogiłą? Co prawda nie ma już w niej ciał ofiar tragedii, ale pozostał symbol. Rosjanie po prostu chcieli godnie uczcić rocznicę ich śmierci, wzięli zatem wodę, szmaty, jakiś płyn z detergentem i zabrali się do roboty. A kto niby miał się zabrać, skoro wrak leży u nich a nasze sprzątaczki raczej nie zostałyby dopuszczone do tak ważnego dowodu w śledztwie? Uważam zatem, ze wszelkie insynuacje i sugestie, jakoby Rosjanom chodziło tylko i wyłącznie o zatarcie jakichś śladów są całkowicie nieuzasadnione i krzywdzące, że o niewdzięczności nie wspomnę.

 

Pomyślałem sobie też, że istnieje jeszcze jedna możliwość. Otóż być może na najwyższych szczeblach radzieckiej... przepraszam, oczywiście rosyjskiej władzy zapadła decyzja, by wreszcie zwrócić nam wrak. No to jak, brudny mieli oddać? Rosjanie to kulturalny naród, który wydał na świat Puszkina, Bułhakowa, Gorkiego, i to właśnie kultura nie pozwala im zwracać brudnych rzeczy. To przecież tak, jakby pożyczyć od kumpla parę skarpet i oddać mu ją po dwóch tygodniach nie pomyślawszy o wcześniejszym wypraniu. Toż to zwyczajnie nie wypada! Wstyd byłby na całą Europę a może i jeszcze większy, na który kraj zajmujący tak wysoką pozycję jak Rosja zwyczajnie nie może sobie pozwolić.

 

Mam nadzieję, że dostatecznie wyjaśniłem prokuratorowi Seremetowi motywy postępowania naszych wschodnich przyjaciół i powstrzyma się on od zadawania głupich pytań mogących popsować więzy przyjaźni między naszymi narodami z takim trudem plecione przez wybitnych mężów stanu Putina i Tuska.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka