AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
307
BLOG

Rocznica w rytmie bębnów

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 1

Dziś rocznica pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich. Główne uroczystości odbędą się na Wawelu z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, Marty Kaczyńskiej i wielu osób, dla których ten „mały prezydent” był człowiekiem bliskim i ważnym. Niestety, wszystko wskazuje na to, że obchody zostaną zakłócone chuligańskimi wybrykami osób związanych ze stowarzyszeniem „Obywatelski Wawel”, którzy planują na godzinę 18:15 „kontrmanifestację” (to już jest paradne! Kontrmanifestacja przeciw żałobnej uroczystości) pod wzgórzem wawelskim. Gwizdki, grzechotki, odblaskowe kamizelki – tego się można będzie spodziewać zamiast nastroju zadumy i wspomnienia ofiar tragedii sprzed dwóch lat.

 

Mógłbym napisać o chamstwie, rwać włosy z głowy i uderzyć w Jeremiaszową nutę, tylko po co? Do wyczynów pewnych środowisk (związanych z „sami wiecie kim”) zdążyliśmy się już przyzwyczaić, śmiem nawet twierdzić, że nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. Nie dalej jak wczoraj gruchnęła wieść o facebookowych wpisach Łukasza Kulpy, asystenta bydgoskiej posłanki Platformy Obywatelskiej Iwony Kozłowskiej, który w niewybredny sposób skomentował planowane obchody rocznicy katastrofy (Onanizowanie się Katastrofą Smoleńską tak jak robią to środowiska prawicowe jest bardziej obrzydliwe od stosunku człowieka ze zwierzęciem. Jutrzejszy dzień będzie polegał na jednym, wielkim robieniu sobie laski oraz dzieleniu polaków na lepszych i gorszych”). Pani poseł zareagowała w jedyny możliwy sposób wywalając asystenta na zbity pysk, ale – niestety – jej podejście do tego typu wybryków jest wyjątkiem wśród tłumu rechoczących, salonowych gwiazd.

 

Czuję ogromny żal i jest mi bardzo przykro, że nie mogące się już obronić ofiary – którym należy się wieczny odpoczynek i szacunek – są wciąż obiektem nagonki i niewybrednych ataków. Czy to naprawdę jest konieczne? Czy nawet po śmierci nie mogą zaznać spokoju? Może jestem niedzisiejszy, ale szacunek dla zmarłych – nawet wrogów – jest dla mnie czymś tak naturalnym jak oddychanie. Jeszcze niedawno wydawało mi się, ze jest to naturalne dla każdego cywilizowanego człowieka, niestety okazało się, że byłem w błędzie. Dziś na topie jest kpienie z tragicznie zmarłych, plucie na ich trumny, gwizdanie i walenie w bębny zamiast minuty ciszy. A na koniec owacje na stojąco zgotowane przez mainstream dla „świadomych społecznie obywateli”. Czasem zazdroszczę Prezydentowi Kaczyńskiemu, że już nie musi tego oglądać...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka