AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
406
BLOG

Scenariusz dla idiotów?

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 3

Gdyby prokuratura badająca przyczyny katastrofy prezydenckiego samolotu miała się opierać wyłącznie na bilingach z telefonu Głowy Państwa to musiałaby uznać, że Lech Kaczyński jeszcze żył 11 kwietnia o godzinie 16:20. Absurd, jednak taki wniosek można wysnuć badając listę połączeń. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustaliła, ze niezidentyfikowana osoba na terenie Federacji Rosyjskiej łączyła się z pocztą głosową prezydenta, ale – UWAGA! - prokuratura uznała, że doszło jedynie do „dzwonienia na cudzy koszt” i nie ma mowy o wykradaniu informacji. Zapewne – zdaniem prokuratorów – Prezydentowi, zwierzchnikowi Sił Zbrojnych, telefon służył jedynie do pogaduszek z żoną i znajomymi, a ważne informacje przekazywał za pomocą znaków dymnych lub konnych posłańców. Zawsze myślałem, że każda nieuprawniona osoba, która usiłuje połączyć się z cudzą (niekoniecznie prezydencką) pocztą głosową popełnia przestępstwo – wniosek: Rosjanie byli uprawnieni, nie mogli jedynie korzystać z tego konkretnego aparatu. Gdyby zadzwonili i odsłuchali z własnych telefonów problemu by nie było żadnego. Innymi słowy od czasów PeeReLu nic się nie zmieniło i nadal nasze władze są sterowane z Moskwy, która kontroluje każdy ich ruch. A ja głupi myślałem, że Układ Warszawski i RWPG to już tylko relikt przeszłości...

 

Nie potrafię zrozumieć jak bardzo trzeba być umoczonym, żeby wszystkie posunięcia Rosjan tłumaczyć w tak infantylny sposób i jeszcze wierzyć, że lud ciemny kupi każdą z tych bajeczek. Wrak niepotrzebny, czarne skrzynki niepotrzebne, raport gen. Anodiny rzetelny i do bólu profesjonalny. Samolot rozwaliła rachityczna brzoza, generał Błasik wytrzeźwiał pośmiertnie a wcześniej, w pijanym widzie zapewne, straszył załogę samolotu zmienionym głosem rozbawiając tym do łez Pierwszego Pasażera. W całej tej sprawie popełniono tylko jeden błąd: przed ogłoszeniem tych rewelacji trzeba było wyświetlić widzom jedną z głupich, amerykańskich komedii - „Czy leci z nami pilot?” albo „Spokojnie, to tylko awaria”. Może wtedy ludziska nie zauważyliby, gdzie kończy się kretyństwo a zaczyna łgarstwo i śmiali się do rozpuku wraz z rosyjskimi reżyserami i scenarzystami ze słynnej wytwórni „Kreml inc.”...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka