AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
307
BLOG

Wolny bimber a walka z caratem

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 1

Państwowy monopol spirytusowy – czyli, mówiąc po ludzku, zakaz pędzenia bimbru na własny użytek – został wprowadzony na ziemiach polskich przez rząd carski po upadku Powstania Styczniowego. Była to jedna z form represji, jakie spotkały niepokorny Naród Polski za przelanie hektolitrów zaborczej krwi i napsucie jeszcze większych jej ilości, w tym dotkniętej hemofilią krwi carskiej. I o ile wrażą chęć pomsty zrozumieć potrafię, o tyle za żadne skarby pojąć nie mogę, dlaczego represyjnego prawa nie anulował rząd mieniący się polskim, wolnym i niepodległym. Jedyne wytłumaczenie, jakie przychodzi mi do głowy jest takie, że co prawda rząd wolny posiadamy, ale Naród nadal tkwi w niewoli a jedyną jego rolą jest utrzymywanie owego „wolnego” rządu. Wolnego od wszelkiej odpowiedzialności, ma się rozumieć.

Akcyza i podatek VAT stanowią około siedemdziesięciu procent sklepowej ceny alkoholi – z czego łatwo wywnioskować, że im większe spożycie tym wyższe dochody budżetu państwa. Czy ktoś próbował sobie kiedyś wyobrazić co by się stało, gdyby wszyscy Polacy z dnia na dzień zostali abstynentami? Gdyby nagle sprzedaż mocnych alkoholi spadła do zera? Cóż, gdyby podobny scenariusz przypadkiem przyśnił się ministrowi finansów obudziłby się zlany zimnym potem i natychmiast walnąłby setkę (albo dwie) dla odpędzenia koszmaru. Gigantyczna dziura budżetowa, tysiące urzędników bez pensji, krach finansów publicznych, bankructwo państwa... Przyznaję bez bicia, że zanarchizowana część mojego mózgu na taką imaginację uśmiecha się wrednie. Niestety, ta rozsądna musi popsuć całą zabawę przypominając, że to my wszyscy oberwalibyśmy po dupach gdyby wizja się ziściła...

Z powyższego wynika, że najbardziej zasłużonymi obywatelami Rzeczypospolitej są największe moczymordy, ale czyż nie przewidział tego już Henryk Sienkiewicz tworząc postać imć Onufrego Zagłoby? Czyż mistrz fortelu nie radził by siemię lniane jeść i węgrzynem popijać by oleum w nasieniu zawarte do głowy szło? Najwyższa zatem pora z tej rady skorzystać i dla dobra wspólnego czym prędzej wychylić pół kwarty czegoś mocniejszego za zdrowie posłów, senatorów, ministrów i samego pana premiera. A później, sprawdziwszy wyniki ich pracy, spojrzawszy na burdel, który za nasze pieniądze zrobili z Polski weźmy w dłonie kłonice, orczyki, bykowce – co komu pod rękę wpadnie – by zgodnie z tradycją od pokoleń znaną w naszej ojczyźnie wystawić im za to wszystko uczciwy rachunek...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka