AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
179
BLOG

Jeszcze więcej socjalizmu

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 4

Socjalizm jest jak tandetny produkt, który ładnie wygląda w katalogach i na reklamach, ale w trakcie eksploatacji szlag go trafia raczej prędzej niż później. Pół biedy, jeśli ów szlag skutkuje jedynie destrukcją wzmiankowanej tandety, gorzej, gdy działa lawinowo i trafia wszystko co choć w niewielkim stopniu jest z nią powiązane. Niestety, w przypadku socjalizmu ta druga ewentualność jest niemalże stuprocentowo pewna. Problem w tym, że socjalizmu u nas coraz więcej...

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej na ten przykład opublikowało projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Przewiduje on, że z budżetu państwa opłacane będą składki ZUS i KRUS za osoby, które zrezygnują z zatrudnienia by móc opiekować się dziećmi. Niby wszystko ładnie, nareszcie kobiety (bo to ich głównie problem dotyczy), które całe życie zajmowały się wychowywaniem dzieci będą miały prawo do emerytury. Pytanie tylko, dlaczego ja mam za to płacić? Dlaczego ja z moich podatków mam finansować czyjąś emeryturę? Czy nie prościej by było po prostu obniżyć podatki? Skoro budżet państwa stać na proponowany przez ministerstwo wydatek, to stać je również na zrezygnowanie z części przychodów co miałoby bardzo pozytywny wpływ na finanse rodzin a wtedy niepracujące matki (bądź ojcowie, w dobie równouprawnienia wszystko przecież być może) mogłyby same sobie składki opłacić. Jeżeli by oczywiście chciały. A jeżeli nie to też ich wolny wybór. Mogłyby pieniądze odkładać do skarpety, założyć w banku lokatę z myślą o przyszłości albo po prostu pieniądze wydać. Taki pomysł jednakowoż naszym włodarzom nawet nie przemknie przez myśl, oni wciąż są zdania, że obywatel jest jak dziecko we mgle i sam o swoją przyszłość nie zadba, musi mu ją zapewnić państwo a więc my wszyscy. Z naszych, oczywiście, ciężko zarobionych pieniędzy. Niestety, w socjalizmie nie o pieniądze chodzi ale o wolność ich wydawania, która jest solą w oku każdego skażonego tą chorą ideologią.

Jeżeli tego Wam, Drodzy Czytelnicy, mało to mam inny kwiatek. I śmieszny i straszny, w każdym razie też dotyczący publicznych pieniędzy. Otóż Miasto Stołeczne Warszawa pod światłymi rządami Hanny Gronkiewicz – Waltz sfinansowało warsztaty dla homoseksualistów, na których uczyć się będą wyrażać swoje seksualne potrzeby bez wstydu i zażenowania. Jednym słowem forsa, której brakuje dla Centrum Zdrowia Dziecka pójdzie na szkolenie pederastów. Strach się bać. Kiedy już zboczeńcy zostaną przeszkoleni trzeba będzie zacząć omijać stołeczne knajpy, żeby nie natknąć się na wyzwolonego homoseksualistę, który bez wstydu i zażenowania wyłoży spokojnie pijącemu piwo turyście jakie ma potrzeby i jak chciałby je zaspokoić. Normalną reakcją normalnego faceta byłoby strzelenie składającego propozycję w pysk, jednak to ryzyko podwójne: raz, że można pójść siedzieć za pobicie, a dwa, że odmowa może być uznana za dyskryminację a to zbrodnia jeszcze gorsza niż spowodowanie uszczerbku na uzębieniu...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka