„To jest głos polskich talibów, który musi wywołać oburzenie” - powiedział Leszek Miller w programie „Graffiti” po czym dodał, że - „Polskie kobiety nie mogą liczyć na Platformę Obywatelską”. Nie spodziewałem się tego, ale muszę się z panem przewodniczącym zgodzić. To jest głos talibów, którzy na ołtarzu własnej religii chcą mordować tych, którzy ich zdaniem nie spełniają warunków ustalonych przez proroków tolerancji. W Afganistanie przed wkroczeniem Amerykanów kobiety, które nie spełniały surowych norm prawa koranicznego były karane, często nawet śmiercią. W Europie karani są ludzie, którzy nie spełniają kryteriów normalności. Karani jeszcze zanim zdążą się narodzić i swoją nienormatywnością urazić delikatne uczucia wrażliwych społecznie lewicowych empatów.
Zgadzam się też z drugim stwierdzeniem szefa SLD: polskie kobiety absolutnie nie mogą liczyć na partię rządzącą. Gwoli ścisłości na żadną inną też liczyć nie mogą. Na nikogo z polityków. Bo czy może pan przewodniczący Miller, choćby tylko słowem z sejmowej trybuny, próbował zawalczyć o obniżenie kosztów utrzymania rodzin? Czy któryś z „przedstawicieli narodu” zająknął się na temat zmniejszenia obciążeń fiskalnych powodujących, że zwykłe przeżycie od pierwszego do pierwszego staje się survivalem wymagającym specjalnych kwalifikacji? Czy któryś choć przez jeden krótki moment zastanowił się jakich cudów nad kapeluszem kryjącym domowy budżet muszą dokonywać matki zdrowych dzieci? Obawiam się, że żaden bo byłoby to zbyt traumatyczne doświadczenie dla ich wypielęgnowanych pięknoduchostwem umysłów. Zdają sobie jednak sprawę, że opieka nad dziećmi chorymi to w naszym kraju katorga, dlatego zaproponowali rozwiązania – zabić. Usunąć kłopot razem z ciążą. Oczywiście dobrowolnie, bez przymusu ale wiedz kobieto, że jeżeli chcesz urodzić to na własną odpowiedzialność, państwo nie kiwnie palcem żeby ci pomóc. A swoje i tak oddać musisz, bo nie po to my tutaj jak woły harujemy nad nowoczesnym ustawodawstwem żebyś ty, Matko Polko, mogła swoje ciężko zapracowane pieniądze chować po kieszeniach. Państwu co państwowe oddać musisz, a za resztę sobie wegetuj. I ródź, byle zdrowe, żeby mogły spłacać długi, które zaciągnęliśmy.


Komentarze
Pokaż komentarze