AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
358
BLOG

Obywatelu! Płacz i płać! Albo pójdziesz siedzieć...

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 3

„Po przeprowadzonej, bardzo wnikliwej kontroli: policjanci działali zgodnie z procedurą, działali zgodnie z obowiązującym prawem. Nie stwierdziliśmy, aby policjanci podczas wykonywanych czynności naruszyli prawo, naruszyli przepisy” - tymi słowy Małgorzata Woźniak, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, skomentowała sprawę mieszkanki Opola, którą aresztowano wraz z dziećmi. Tak, z dziećmi, bo jak inaczej niż aresztowaniem nazwać przewiezienie maluchów do pogotowia opiekuńczego? Jak one się czuły widząc mundurowych zabierających im matkę? Szok, przerażenie, trauma... Tym czasem z tonu wypowiedzi pani rzecznik wynika, że nic takiego się nie stało...

I chyba faktycznie nic się nie stało. Społeczeństwo dostało kolejny sygnał, że ORMO czuwa, więc nie podskakiwać i nie szumieć bo pukanie do drzwi może oznaczać coś innego niż sąsiadkę, która chce pożyczyć soli czy cukru. Kuriozalny powód aresztowania – niezapłacona grzywna wobec Urzędu Skarbowego za wypisanie klientowi rachunku zamiast faktury – tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nasi włodarze kochani do serca sobie wzięli słowa ministra Andrieja Wyszyńskiego (nie mylić z prymasem Wyszyńskim): „Dajcie mi człowieka a ja mu znajdę paragraf”. Idiotycznych paragrafów ma mnóstwo, każdemu da się coś dopasować a w razie gdyby nie to wymyśli się nowy. Władza jest elastyczna, to lud ma być sztywny i zgięty w ukłonie.

Swoją drogą i tak nie jest źle. W takiej Korei Północnej na ten przykład aresztowano by od razu wszystkich mieszkańców bloku, w którym kobieta mieszkała. U nas jeszcze takiej solidarności społecznej nie wprowadzono, choć władzuchna stara się jak może dorównać standardom. Na razie jednak tylko współwłaściciele wielostanowiskowych garaży dostali wezwania do zapłaty podatku nie za przypadającą na siebie część ale za całość. Każdy za całość, jeżeli dajmy na to garaż ma dziesięć miejsc to do kasy gminy wpłynie suma dziesięciokrotnie większa niż wskazywałaby to faktyczna powierzchnia rzeczonego garażu. Odpowiedzialność solidarna się to nazywa, tylko za nic pojąć nie mogę kto z kim jest w tym wypadku solidarny – współwłaściciele ze sobą, gmina z współwłaścicielami? A może urzędnik z urzędnikiem napełniając miejską kasę pieniędzmi na wypłatę premii i nagród? A ty, obywatelu, płacz i płać, bo jak nie to do twoich drzwi późną nocą zapukają usłużni funkcjonariusze i odwiozą cię na dołek. Z całą rodziną, ma się rozumieć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka