„Puls Biznesu” opublikował listę 428 osób związanych z Platformą Obywatelską zajmujących intratne stanowiska w państwowych spółkach i agencjach, w samej PGE S.A w zarządach i radach nadzorczych zasiada ponad pięćdziesięciu członków tej partii. Zarobki tych wszystkich „uprzywilejowanych” przekroczyły sumę dwustu milionów złotych co sprawia, że PSL ze swoimi dyrektorami czy innymi „ustawionymi” może pretendować co najwyżej do roli biednego kuzyna z prowincji. Oczywiście sytuacja nie ma niczego wspólnego z polityką, przecież Donald Tusk obiecał odpolitycznić państwowe spółki, a jak premier coś mówi to... mówi. Nie bądźmy małostkowi i nie zarzucajmy politykom PO Bóg wie czego, w końcu każdy orze jak może a i ja, przyznaję się bez bicia, załatwiłem znajomemu robotę ciecia w znajomej firmie. Trzeba sobie w końcu pomagać, nie możemy być ślepi na cudze potrzeby.
Z tego samego założenia wyszli też najprawdopodobniej senatorowie PO przygotowując nowelę ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli. Zaproponowany projekt ma opóźnić wejście w życie kadencyjności dyrektorów i ich zastępców. Ma to najprawdopodobniej (a właściwie na pewno) związek z tym, że w przyszłym roku kończy się kadencja obecnego prezesa NIK Jacka Jezierskiego, który związany jest z Prawem i Sprawiedliwością. Chodzi zwyczajnie o to by swoimi ludźmi obsadzić najważniejszą instytucję kontrolną w państwie. Jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B, skoro swoich ludzi wsadza się na intratne stołki, to przecież nie można teraz narażać ich na stres kontroli czy, nie daj Panie Boże, na traumę związaną z nieprzychylnym raportem pokontrolnym. Trzeba zawsze móc powiedzieć: „Owszem, Ygrekowski to nasz człowiek, ale właśnie dlatego jest prezesem (dyrektorem, przewodniczącym rady nadzorczej, etc. etc.) bo go znamy i jesteśmy za niego pewni. Jeżeli państwo wątpią w jego uczciwość to proszę przejrzeć raporty NIK, głowę dajemy, że nie znajdziecie w nich niczego co by mogło rzucić złe światło na działalność naszego drogiego przyjaciela”. I interes kręci się spokojnie, bez nerwów, konta puchną a ludziom ogólnie żyje się lepiej. Oczywiście tym związanym z Platformą, w końcu lojalność trzeba wynagradzać. A jak kto źle wybrał to już jego problem, trzeba było iść z duchem czasu i postępu, w końcu obietnice Donalda Tuska nie do wszystkich skierowane były...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)