AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
134
BLOG

RBN na tropie siły nieczystej

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 0

Rada Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się sprawą katastrofy smoleńskiej. Tako rzekł prezydent Komorowski, który zgodził się ze Zbigniewem Ziobro w kwestii zbadania aspektu „ewentualnego zewnętrznego czynnika działającego destrukcyjnie na społeczeństwo polskie w kontekście katastrofy smoleńskiej”. No tak, jakaś siła działa na Polaków, którzy nie chcą przyjąć oficjalnej wersji ustalonej przez komisje Millera i Anodiny, siła potężna i najpewniej obca, bo przecież moi rodacy sami z siebie nie wykombinowaliby teorii o zamachu, wybuchach, trotylu. Gdyby nie ta siła rząd cieszyłby się pełnym zaufaniem, prezydent byłby noszony na rękach i wszyscy jak jeden mąż bylibyśmy dumni z Platformy Obywatelskiej, która prowadzi nas do acz odległej, to jednak świetlanej przyszłości.

A mówiąc poważnie to nie wiem, czy mam się śmiać czy raczej płakać. Dwa i pół roku temu zginął prezydent, zginęło najwyższe dowództwo sił zbrojnych, zginęła elita polskiego narodu a RBN pod przewodnictwem prezydenta będzie się zajmować jakąś „siłą”, najprawdopodobniej nieczystą, która bruździ, mąci i jątrzy dzieląc ludzi. Proponuję by na posiedzenie rady zamiast prokuratora generalnego zaprosić raczej specjalistę od takich sił, jakiegoś maga, indiańskiego szamana czy murzyńskiego czarownika bo w kompetencjach prokuratury badanie zjawisk nadprzyrodzonych nie leży. A jeżeli już pan prezydent koniecznie chce poznać źródło tejże tajemniczej siły to wcale nie musi szukać daleko, za siedmioma górami, rzekami czy morzami. Wystarczy, że zerknie do któregoś numeru Gazety Wyborczej, spotka się z premierem Tuskiem czy wreszcie spojrzy w lustro – nikt tak dobrze nie podzielił Polaków na dwa zwalczające się obozy jak władza wraz z zaprzyjaźnionymi mediami.

Cały ten pomysł nie jest niczym innym jak szukaniem źdźbła w obcym oku z pominięciem własnej belki. Gdyby Bronisław Komorowski rzeczywiście był zatroskany o łamiącą się (a raczej już dawno połamaną na drobne kawałki) narodową jedność zaproponowałby by RBN zajęła się wyjaśnianiem przyczyn katastrofy, by jeszcze raz przeanalizowała wszystkie dowody, poszlaki i fakty. Nie zrobił tego, bo na prawdzie mu wcale nie zależy, nie jest nią zainteresowany. Zależy mu na dalszych podziałach i wykluczeniu ludzi, którzy w winę pilotów nie wierzą, nie przyjmują do wiadomości faktu istnienia pancernej brzozy i chcą raz na zawsze dowiedzieć się co zaszło 10 kwietnia 2010 roku na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka