AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
210
BLOG

Tonio Borg, katolik - lewak?

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 0

Wielka nastała radość w środowiskach konserwatywnych. Tonio Borg, wicepremier i szef dyplomacji Malty został przez Parlament Europejski zaakceptowany obejmując fotel komisarza do spraw zdrowia. Katolik, przeciwnik aborcji i „małżeństw” homoseksualnych został członkiem najważniejszego organu Unii Europejskiej. I to po szumnych zapowiedziach eurodeputowanego lewactwa, że kandydaturę utrąci i w ogóle nie ma szans by taki wróg postępu i wstecznik mógł objąć to stanowisko. Nic tylko otwierać szampana, ewentualnie piwo, i wznosić toasty za zdrowie i powodzenie nowego komisarza. I pewnie bym to zrobił gdyby nie jedno małe, całkiem drobne, ale...

Otóż pan Borg podczas przesłuchania w tymże Europarlamencie obwieścił, że popiera wprowadzenie obowiązkowych kwot dla kobiet w radach nadzorczych spółek giełdowych. Za tym pomysłem bardzo silnie lobbuje pani komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding a jego celem jest „zlikwidowanie nierówności”, „wyrównanie szans” i „zapobieganie dyskryminacji”. Krótko mówiąc chodzi o to by o stanowisku w radzie nadzorczej nie decydowały kompetencje (bo te, jak wiadomo, każdy ma inne co prowadzi do nierówności i dyskryminacji) ale sposób korzystania z toalety. Oczywiście fakt, że jest to ingerowanie w suwerenne decyzje akcjonariuszy i zarządu spółki nikogo nie interesuje, wolność przy podejmowaniu decyzji to wymysł ciemnych czasów i zabobon, z którym człowiek światły, postępowy i nowoczesny winien walczyć do upadłego. A już zwłaszcza europejski urzędnik wybrany zgodnie z obecnie obowiązującą linią ideologiczną...

Tonio Borg nie tylko w tym jednym aspekcie popiera ingerencję w wolność gospodarczą. Jest on na przykład zwolennikiem ujednolicenia opakowań papierosów, z których zniknie logo producenta czy marka i dopuszczenia do obrotu wyłącznie tych, które zostaną ustandaryzowane. Jednym słowem będziemy mogli palić wyłącznie klasyczne, bezsmakowe king sizy. Żadnych mentolowych, waniliowych, cienkich, setek, damskich – dostępny będzie tylko jeden sort i kropka. A gdzie moje, konsumenckie prawo wyboru? Gdzie prawo producenta do urozmaicania legalnej – bądź co bądź – oferty? To już uczciwiej byłoby całkowicie zakazać produkcji i obrotu wyrobami tytoniowymi, bo to co proponuje nowy komisarz przypomina dom towarowy z czasów stanu wojennego. No ale cóż, Unia Europejska godnie zastąpiła nieboszczyka ZSRR w tylu już dziedzinach, że ta jedna wielkiej różnicy nie uczyni...

Swoją drogą kandydat na członka (też określenie z dawnych czasów idealnie pasujące do sytuacji) KE silnie promowany przez konserwatystów jako wierny tradycjom katolickim chyba zapomniał, że Kościół stanowczo staje po stronie wolności jednostki. Tę wolność próbuje się dziś niszczyć wprowadzając parytety i ograniczając konsumentom wybór do jednego tylko gatunku zatwierdzonego przez wszechwładnych urzędników. Pominę fakt, że parytety są jawnym zaprzeczeniem idei równości, dyskryminują kobiety jako gorsze, które muszą być promowane na siłę bo same sobie nie poradzą. Pan Borg popierając tę ideę zapomniał chyba co o kobietach pisał Jan Paweł II w liście „Mulieris dignitatem”: „Osobowe zasoby kobiecości na pewno nie są mniejsze od zasobów męskich. Są tylko inne. Kobieta więc – podobnie jak mężczyzna – musi pojmować swe osobowe spełnienie, swą godność i powołanie w oparciu o te zasoby, według tego bogactwa kobiecości, jakie otrzymała w dniu stworzenia i które dziedziczy jako sobie właściwy wyraz obrazu i podobieństwa Bożego”. Parytety, czy też kuriozalne „kwoty kobiece” są zaprzeczeniem słów papieża uwłaczając godności kobiety jako równoprawnej jednostce ludzkiej. Jeżeli takie kretynizmy popiera katolik to ja się zaczynam zastanawiać czy chłop o jeden raz za dużo obejrzał „Seksmisję” czy też może należy do jakiegoś innego niż Rzymski Kościoła...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka