AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
1901
BLOG

Genderowanie, czyli jak idiotyzm staje się rzeczywistością.

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 12

Parówkowy portal Lisa puścił wywiad z Anną Grodzką, posłanką (dawniej będącą Krzysztofem Bęgowskim, działaczem partyjnym). Miała to być odpowiedź na słowa Tomasza Terlikowskiego wypowiedziane w programie „Tomasz Lis na żywo” krytykujące ideologię gender pozwalającą dowolnie manipulować swoją płciowością. „Jeżeli powiem, że jestem żółwiem, to nie stanę się żółwiem” - powiedział naczelny „Frondy” i wywołał wściekłość współgoszczącej w programie Kazimiery Szczuki. Zabawna reakcja, przyznać muszę, choć dziwić nie powinna. Pani Szczuka zamknięta w skorupie feministycznych poglądów zapewne zmartwiła się, że żółwiem – albo raczej żółwicą – być nie może. Niestety, pan Terlikowski powiedział prawdę, pani Kazimiera może być jedynie kobietą gatunku ludzkiego, taką się urodziła i taką kiedyś umrze.

Wróćmy jednak do pani poseł Grodzkiej. W wywiadzie przeprowadzonym przez Michała Gąsiora wypowiedziała ona zdanie, od którego zgłupiałem: „Biologicznie człowiek rodzi się w poczuciu płci, a więc osoby transseksualne po prostu rodzą się z taką tożsamością”. Jeżeli dobrze rozumiem, to chodzi o to, że pani Grodzka rodząc się jako Krzyś już wiedziała, że jest Anią? Zadziwiające, naprawdę. Z tego co mi wiadomo pani poseł ma syna, którego spłodziła jeszcze będąc Krzysztofem Bęgowskim. Wynika z tego, że Ania będąca przez niedopatrzenie natury Krzysiem była w dodatku świadoma swojej homoseksualnej orientacji i jest prawdopodobnie jedyną na świecie lesbijką, która bez pomocy medyków czy inseminatorów, całkowicie samodzielnie zapłodniła swoją partnerkę. Toż to temat na co najmniej kilka (jeżeli nie kilkadziesiąt) dysertacji doktorskich z dziedziny gender studies!

Dość kpin, sprawa jest poważna. Anna Grodzka i jej podobni ideolodzy swoje brednie uważają za święte dogmaty, z którymi nie wolno dyskutować. Dowodem na to jest chociażby wspomniany w wywiadzie proces, jaki posłanka Ruchu Palikota wytoczyła Tomaszowi Terlikowskiemu właśnie, który ośmielił się powiedzieć prawdę iż „jest mężczyzną, który pozbawił się narządów płciowych i udaje kobietę”. Nie wiem, czy Anna Grodzka jest wytrzebiona czy też nie, nie ma to jednak znaczenia – prawdą jest, że kobietę tylko udaje i nigdy nią nie będzie. Niebezpieczeństwo jednak polega na tym, że ta prawda ma być zakazana, zagrożona karą. Do tego nie można dopuścić, z tym trzeba walczyć bo jak tak dalej pójdzie to za parę lat obudzimy się w schizofrenicznym świecie, w którym jednego dnia będziemy mężczyznami, drugiego kobietami a trzeciego... tutaj niech każdy wstawi sobie swoje najbardziej skryte marzenie...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka