Szanowny Panie,
Każdy normalny cżłowiek zastanawiał się kiedy przystąpi Pan do działania i zacznie niszczyć ostatki dziennikarstwa w Polsce. Okazało się, że okres karencji trwał nie za długo. Jeśli sądzi Pan, że artykuł o trotylu był jakimś szczególnym przyczynkiem do wojny polsko-polskiej proszę pokazać, który redaktorzyna czy pismak zaznał jakiejkolwieknieprzyjemności za "lądujących debeściaków", "cztery podejścia" czy "pijanego Błasika" "w kokpicie" ?
Zaczyna Pan coraz silniej stawać po stronie tych, którym ruble transferowe uderzyły do głowy. Chciałbym wierzyć, że to przypadek i prawdziwa troska o poziom upadającego dziennikarstwa. Niestety przepowiednie z "URze" po przejęciu Presspublica, przez nagrodzonego medalem "Niezłomnego w słowie" mocno tę wiarę podkopują. Niemniej to znowu pozwala przypuszczać, że dzięki temu utrzyma się Pan w biznesie dłużej niż Pan Marcin P..
pozdrawiam życząc samych sukcesów w biznesie,


Komentarze
Pokaż komentarze (5)