Witek na swoim blogu pisze:
W dalszym ciągu trwa ciekawy eksperyment polsko-rosyjskiego dialogu między blogerami salonu24 i inoforum.ru: http://www.inoforum.ru/forum/index.php?showtopic=14546&st=360
Jeden z inteligentniejszych ( imho ) tamtejszych blogerów Dio zadał „spóźnione” pytanie, a że nie ma oczywiście spóźnień w takich sprawach, tłumaczę je szybko (więc uproszczenia możliwe) i wrzucam na swój blog.
Przetłumaczone na polski pytania blogera Dio:
Chciałbym zadać pytania Polakom, skoro taka zabawa się zaczęła:
1. Co to takiego Wielka Wojna Ojczyźniana i czy zawiera jakieś różnice z II wojną światową. Jak rozumiesz ten termin osobiście (może to do mnie, albo do każdego z odpowiadających) i jak rozumie go większość Polaków ?
2. Czy zadawala was Polska w obecnych granicach ? Jeżeli nie, to jakie regiony chcielibyście widzieć w składzie Polski, albo może na odwrót – jakie poza Polską ?
3. Pytanie o Euro 2012. Jakie są nastroje w społeczeństwie z powodu tego wydarzenia ? Co może polepszyć Euro 2012 w stosunkach między Polakami i Rosjanami ? Jak reagujecie na to, że przyjdzie wam organizować Euro 2012 razem ze swoimi historycznie „zaklętymi wrogami” ? ( Mam na myśli przede wszystkim duży procent rosyjskiej ludności na Ukrainie , do której siebie zaliczam)
Odpowiada Rosjaninowi Almanzor:
ad 1. Chyba słusznie wypowiedział się każdy na blogu Witka. Dodam coś od siebie.
II wojna światowa rozpoczęła się 1.września 1939 napadem Niemców na polską ludność cywilną i próbującą jej bronić a potem bronić "każdej piędzi ziemi" polską, nieprzygotowaną do obrony i źle dowodzoną, armię. Polacy zostali pozostawieni sobie przez zachodnich sojuszników i zaskoczeni wkroczeniem Sowietów od wschodu, co ostatecznie przesądziło o klęsce i niemożności kontynuowania obrony. Hańbą dla Sowietów było nie tyle wkroczenie na teren walczącej Polski we wrześniu 1939 roku, ale współdziałanie z Niemcami (i współpraca NKWD z Gestapo) w ludobójstwie Polaków - przez Niemców ludobójstwa totalnego, a przez Sowietów eliminacja fizyczna tych, którzy nie rokowali nadziei na podporządkowanie się totalizmowi sowieckiemu.
"Wielka wojna ojczyźniana" rozpoczęła się 22 czerwca 1941. Rozpoczęcie jej było przez Polaków pod okupacją niemiecką przyjęte z radością, liczono na klęskę Niemców - odwiecznego wroga - i zapewne na znaczne osłabienie zagrażającym Polsce od wschodu Sowietów.
Niestety Polacy nie mieli wówczas ani jednego przywódcy politycznego na wysokim poziomie. Premier rządu emigracyjnego Sikorski, odwiedzając Stalina w ostrzeliwanej przez Niemców Moskwie w grudniu 1941 nie przyjął propozycji sowieckiej uzgodnienia wówczas celów prowadzenia wojny. Być może jako jedyny z aliantów, który odważył się w tych warunkach przylecieć do Moskwy mógł uzgodnić korzystne warunki prowadzenia wojny i powojennego ładu (oczywiście korzystnego glównie dla sowietów), ale odmówił, bo twierdził, że nie ma pełnomocnictw rządu. Nikt później Polaków o cele wojny nie zapytał i z Polakami o tym nie chciał dyskutować. Jasne, że przesunięcie Polski na zachód było wtedy konieczne. Istniała duża szansa pozostawienia Polsce Lwowa, który przecież nigdy do Rosji przedtem nie należał. Być może daloby się uzyskać korzystniejsze warunki polityczna - ale historia późniejszych zdarzeń w Czechosłowacji i na Węgrzech zdaje się temu przeczyć.
Bardziej winić należy aliantów zachodnich niż Rosję tym, że o przesunięciu Polski na zachód Polaków nie poinformowano.
Dla Polaków było szokiem, że po współdziałaniu AK z Armią Czerwona w wyzwalaniu w lipcu 1944 ziemi wileńskiej,

11.07.1944 (prawdopodobnie) okolice Mejszagoły, pow. Wileńsko-Trocki. Oddział partyzancki Bazy z Kedywu Komendy Okręgu Wileńskiego AK w czasie akcji "Burza". Dwaj oficerowie łącznikowi z III Fronu Białoruskiego Armii Czerwonej siedzący wśród żołnierzy AK. Wśród partyzantów: Jerzy Kobyliński "Bejka"(piąty z lewej), Witold Piotrowicz "Krab" (szósty z lewej), NN "Lech" (ósmy z lewej). Pierwszy z prawej stoi Mieczysław Zniszczyński "Minus". Fot. Zygmunt Zniszczyński, zbiory Ośrodka KARTA, kolekcja BAZY-MIÓD.Akcja "Burza" według rozkazu Komendanta Armii Krajowej miała polegać na wyzwalaniu okupowanych przez Niemcy obszarów Polski w miarę posuwania się frontu Armii Sowieckiej. Na ziemiach wileńskich w dniach 7-14. lipca 1944 operacja "Burza" - "Ostra Brama" przeprowadzona była w koordynacji z nacierającą Armią Czerwoną, której oficerowie zostali jako obserwatorzy zaakceptowani przez walczące z Niemcami oddziały Armii Krajowej. Sowieci, traktujący na mocy tajnej uchwały Konferencji Teherańskiej teren operacji za własny, tych obserwatorów wyznaczyli spośród NKWD - specjalnych wojsk wewnętrznych. Wojska te po zakończeniu operacji rozbroiły i uwięziły sprzymierzeńców
polscy oficerowie i żołnierze AK, przy akceptacji sojuszników zachodnich, zostali potraktowani przez sowietów jak bandyci. Spowodowało to rozpaczliwe zorganizowanie Powstania Warszawskiego od 1. sierpnia '44 już bez współdziałania z Armia Czerwoną, co wraz z odmowa Stalina wyzwolenia Warszawy i brakiem pomocy powstańcom skutkowało śmiercią w Powstaniu 200.000 warszawiaków. Odbiło się to uformowaniem pokładów nienawiści do Rosjan utożsamianych niestety wtedy i niestety teraz z Sowietami.
ad 2. Granice Polski uważam za korzystne. Szkoda, ze podczas wojny Polacy o tym nie zostali poinformowani przez aliantów. Wiadomość o przeznaczeniu dla Polski i wysiedleniu Niemców nie tylko z byłych Prus Wschodnich ale i terenów na zachodzie aż do Odry i Nysy zostala ujawniona Polakom w końcu września 1944, kiedy Powstanie już dogorywało.
ad 3. Nie czuję się kompetentny na to pytanie odpowiedzieć. Wprawdzie mam osobiste przeżycia ze sportowego "walczenia" z Sowietami, ale uważam ten temat za odrębny.
Pozdrawiam dyskutantów z obu stron




Komentarze
Pokaż komentarze (8)