Już to kiedyś w dyskusji pisałem. Po przedwczesnej śmierci Lecha Pijanowskiego jego syn Wojcich, mając wykształcone przez Ojca predyspozycje i olbrzymią ilość zgromadzonych matriałów rozpoczął kontynuację działalności Ojca. Bez zakłóceń przejął prowadzenie "Rozkoszy łamania głowy" w Życiu Warszawy oraz w telewizji tematykę różnego rodzaju gier i gierek:)
W jednym i drugim nieco Wojtkowi pomagałem. Kiedyś przed mającą być emitowaną 1. kwietnia teleaudycja podsunąłem Wojtkowi pomysł aby podczas programu przechylić nieco kamerę, po chwili przeprosić widzów za chwilowe trudnośći i zasugerować aby dla poprawienia odbioru pod lewą nogę telewizora podłozyć encyklopedię.
Po kilku tygodniach dzwoni do mnie Wojtek z radosnym okrzykiem "DOWCIP SIĘ UDAŁ!". Abonentka gdzieś z Mazur wytoczyła Telewizji Polskiej sprawę o pokrycie kosztów rozbitego w tym programie telewizora.
Pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze (2)